Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Religia · 5 min czytania

Biały królik

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

"Weź czerwoną pigułkę, a pokażę ci, dokąd prowadzi królicza nora." Przytoczyłem tu fragment filmu "Matrix", gdzie Morfeusz proponuje Neo poznanie prawdy. Obraz ten zrobił furorę na całym świecie. Widzowie próbowali na swój sposób wytłumaczyć o co tak w ogóle chodziło. Czym jest ów Matrix? Wśród tych ludzi byłem także ja. Pomimo poszukiwań nie znalazłem satysfakcjonującej mnie odpowiedzi, aż tu w czasie pewnego przyjęcia został poruszony temat tego filmu, gdzie nagle dostałem olśnienia. Zanim przedstawię własną interpretację, postanowiłem przypomnieć w skrócie dzieło braci Wachowskich. Akcja dzieje się w Chicago u schyłku XX wieku. Życie ludzi wydaję się być normalne, tzn. morderstwa, rabunki, terroryzm, śluby, pogrzeby, itd. typowa sielanka, ale coś w tym świecie nie gra. To co wydaje się być prawdziwe, nie jest prawdziwe. To czym oddychamy, co jemy okazuje się zwykłą ułudą, programem komputerowym. Dowiadujemy się, że wszyscy tworzymy Matrix, wszyscy jesteśmy w Matrixie, ale na szczęście nikt o tym nie wie poza pewnymi wyjątkami. Istnieje grupa ludzi, nie powiem czy szczęśliwców, którzy w jakiś sposób dowiedzieli się prawdy i odłączyli się. Próbują teraz uświadomić większą grupę swoich pobratymców, lecz trudno jest pokonać maszynę. Neurointeraktywna symulacja, jaką jest Matrix, tworzy agentów- specjalne programy komputerowe, specjalizujące się niszczeniem wirusów, jakim są "uświadomieni". Jak w każdym Hollywoodzkim filmie jest także pozytywny super bohater Thomas Anderson, który okazuje się być wybrańcem. Tylko on może zniszczyć Matrix i ocalić ludzkość od wiecznej niewoli. Tu zaczyna się walka dobra ze złem. Na wspomnianej już imprezie rodzinnej poruszyliśmy kwestię tego filmu. Jeden z uczestników stwierdził, że jesteśmy tylko cyferkami. Każdy z nas ma swój numerek, swoisty identyfikator, który zostaje zamieniony w chwili naszej śmierci. Człowiek jest nikim. Nikogo nie obchodzi co się z nami stanie, liczy się tylko statystyka. Ot co! Dość ciekawa interpretacja tego filmu. Ja podszedłem do tego trochę bardziej filozoficznie. Jesteśmy pokoleniem dekadentów, żyjemy na granicy dwóch stuleci. Pomimo tych wszystkich praw człowieka, dziecka, prawa do wolności, tolerancji nie czujemy się nazbyt…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%