Inne · 6 min czytania
Bilans życia - prolog
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Potnę się – myślę, leżąc w łóżku i czytając książkę, pirata ściągniętego na telefon, w formie e-booka. Tak najlepiej, chociaż wcale nie najwygodniej. Od dawna nie miałam prawdziwej książki w ręku. Nie zaciągałam się zapachem papieru, nie przejeżdżałam dłonią po stronach, nie wkurwiałam się na wyrwane kartki. Ostatnimi czasy czuję zbyt wielkie obrzydzenie do ludzi z mojego miasta by wyrwać się z domu, by przejść te sto – może dwieście metrów i odwiedzić pobliską bibliotekę. Pamiętam jak chodziłam za dzieciaka do filii w mojej starej szkole. Potrafiłam spędzić godzinę wędrując wśród regałów i sprawdzając poszczególne pozycje. Zawsze przewracałam na ostatnią stronę upewniając się co do szczęśliwego zakończeniu. Za dużo mamy zła w życiu, by dobijać się porażką bohatera, który powinien być idealny. Niezniszczalny. Cudowny. Perfekcyjny. Cóż za naiwne dziewczę z ciebie, kochanie. Wciąż w to wierzysz?- pytam siebie w myślach. Nie, chyba już nie. Nawet świat fikcji dopadło skurwienie się ludzi. Każda pozycja, gdzie idealizują nawet smak pieprzonego jabola jest niezwykle przerysowana. Seks, związki, czy przyjaźnie nie są tak perfekcyjne. Facet, który nie wytknie kobiecie, że zarosła tam, na dole, nie występuje. On może mieć Puszczę Białowieską, zaś ty masz być gładka jak pupcia niemowlaka. To takie szowinistyczne. Ale co zrobisz? Właśnie kurwa nic nie zrobisz i to w tym wszystkim najgorsze. Obowiązują pewne standardy, gdzie wciąż – mimo pozornej równości płci – to facet gra pierwsze skrzypce. W mentalności staruszków wciąż panuje stereotyp, że miejsce kobiety jest w kuchni, a mężczyźni wyrwani z różnych pokoleń skrzętnie to wykorzystują. Dopasowują nas sobie w każdym aspekcie życia, a gdy ty śmiesz – o zgrozo! - mieć własne zdanie zaczynają się wyrzuty. Musisz być piękna, ale nie daj Bóg, że jakiś kutas się za tobą obejrzy. Masz ubierać się seksownie, gdzie wciąż pojawia się ten sam problem i już po chwili słyszysz, że zwyczajnie przypominasz dziwkę. Wiadomo, powinnaś gotować i spędzać większość dnia w kuchni, jednak z zapuszczoną gosposią żaden się nie pokaże w towarzystwie, przecież to wstyd, hańba i ujma dla jego cudownej, książęcej wysokości. No i naturalnie musisz być oczytana, jednak jak już udowodnisz mu, że masz więcej w głowie niż on zaczyna prychać, że się wymądrzasz. I tak stwierdzi, że nic nie wiesz, a kobiety są głupsze i słabsze od nich. Oni jednak sami nie wiedzą, nawet nie podejrzewają, czego oczekują od życia. Gówniarze, którzy przez całe życie będą szukali nowych zabawek. Klocki wymienili na nowe BMW, a kolejkę górską na zajebistą dziunię, dwadzieścia lat młodszą od siebie ze zrobionymi cyckami i nosem. Chwalą się tym przed kolegami, szukając akceptacji i próbując wzbudzić podziw. Tak naprawdę wiecznie będą komuś zazdrościć i wyklinać, że to akurat Janek spod dziewiątki ma lepiej. Ładniejsza żona, lepszy samochód, więcej kasy. Zaczną wymieniać…