Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 6 min czytania

Black roz.1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- Sara! Chodź na śniadanie! Sara! Śpisz jeszcze? - Już wstałam, mamo! Sara leniwie stoczyła się z łóżka, przeklinając w duchu, że znów na oglądała się sensacyjnych filmów, po których ma zawsze dziwne sny. Biegnie przez las przed czymś uciekając i zawsze kończy się na tym jaskrawym świetle. Jej mama już tłumaczyła, że to światło to wspomnienie po tym jak potrącił ją samochód, kiedy właśnie jechali do swojego nowego domu. Po tym wypadku Sara straciła całą swoją pamięć. Nie znała nawet swojego imienia. Na szczęście nowe miejsce zamieszkania, było dobrym miejscem na rozpoczęcie nowego życia. Mimo to ciągle zastanawiała się jakie było to poprzednie. Jej mama twierdziła, że była trochę zamkniętą w sobie osobą, która miała problemy zaprzyjaźnieniem się z kimkolwiek. Nie miała więc żadnych przyjaciół. Utrata pamięci sprawiła, że Sara stała się zupełnie nową osobą. W nowej szkole zdobyła przyjaciół, którzy zawsze stali po jej stronie i którym spowiadała się z największych tajemnic swego serca. Każdy jej dzień wyglądał tak samo. Wczesne wstawanie by zdążyć do szkoły; poranna kłótnia ze starszym bratem oto kto skorzysta z łazienki jako pierwszy; śniadanie z rodzicami którzy wychodzą wcześnie do pracy i późno wracają; spokojny dzień w szkole, gdyż zawsze jest przygotowana i świetnie ma opanowane wszystkie przedmioty. Po lekcjach zwykle czekają ją zajęcia lekkoatletyczne na hali. Mimo takiego dnia Sara nigdy nie czuła się w jakiś szczególny sposób wycieńczona, w przeciwieństwie do swoich kolegów i koleżanek z klasy, którzy uważali siebie za niewolników harujących cały dzień w pocie czoła. Zwykle było to powodem żartów jej brata, który twierdził, że ona nie jest jego prawdziwą siostrą, tylko androidem, który uciekł z jakiegoś laboratorium. Zwykle kończyło się to na tym, że dostawał ostrą reprymendę od rodziców, którzy zwykle w takich momentach dziwnie smutnieli. Ale dziś była szansa zemsty na bracie. Do klasy Arka – brata Sary, doszła nowa dziewczyna, a którą on miał się zająć (jest gospodarzem klasy). Zatem była okazja narobić wstydu bratu. Mimo, że Sara miała jeszcze godzinę do swoich lekcji, postanowiła wyjść wcześniej, aby móc pójść z bratem i z tą „nową”. Co nie uszło jego uwadze... - A ty gdzie się wybierasz? – Spytał Arek, kiedy tylko Sara wyszła za nim z domu. – Nie masz dziś na późniejszą godzinę? - Muszę jeszcze skorzystać z biblioteki. Arek był w trzeciej klasie liceum i w tym roku miał maturę, Sara była w pierwszej klasie tego samego liceum. Dlatego oboje orientowali się w swoich godzinach zajęć. A szczególności wiedzieli oboje, że Sara nie musiała korzystać ze szkolnej biblioteki, chyba że chciała poserwować w Internecie. - Ta jasne. Skoro i tak mnie to nie ominie, to już chodź ze mną po nią. Ale jak tylko coś powiesz żenującego, to ci... - Spoko. Kapuje.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Black roz.1 — czytnik · opowiadania