Wojna · 2 min czytania
Blask księżyca
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Obydwoje patrzeli sobie głęboko w oczy, każdy z nich bardzo dobrze wiedział, że jeśli się poruszy to drugi go zaatakuje. W dłoniach trzymali ostre miecze, oświetlone blaskiem księżyca. Wiatr ocierał się o ich zbroje: niebiesko-czarną i czerwono-czarną. Zza zbroi widać było jedynie ich oczy. Jeden z nich mocniej ścisnął miecz w dłoniach, co oznaczało, że jego wróg zacznie walkę. Wojownik z czerwono-czarnym uzbrojeniem atakował szybko i pewnie. Wydawało się, że jego katana jest wszędzie, ale tylko jeden ruch miecza przeciwnika od razu zdołał przebić masywne naramienniki, które powoli zalewały się krwią pokonanego. W jego oczach zauważył coś dziwnego. Choć nie zapłakał, jego wzrok zalewał smutek i chęć przeprosin. W końcu przysięgał swojemu panu, że odda za niego życie, więc cóż innego miał robić jak nie spełnić danego słowa? Upadł uderzając głową o zimną, wyschniętą ziemię. Swój miecz nadal mocno i twardo ściskał w dłoni. Zwycięski wojownik patrzył się na jego…