Komedia · 4 min czytania
Bławatek
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 3
- O, Iglak! Wreszcie wstałeś, dzień dobry!
- No cześć stary, jak tam po wczorajszej nocy? Dalej w gałęziach łupie?
- Niestety, wciąż bez zmian, prawie igły nie złożyłem… za to Janusz do Buka nad ranem przyleciał i ciekawych rzeczy się nasłuchałem…
- Janusz?
- No, Dzięcioł, znasz go przecież!
- Aaa, ten… Też sobie wybrał pokój zwierzeń! Żeby do tego starego próchna tak ciągle latać! I co też za nowiny przyniósł?
- No nie uwierzysz jak ci powiem, o tym nowym opowiadał co się dopiero późną wiosną osiedlił… jak mu było…
Część 22 / 3
- Bławatek chyba?
- No dokładnie, właśnie o tego chodzi! Wiesz, z niego jest niezły kwiatek…
- Stary, no nie poznaję cię! Od kiedy ci się tak gust zmienił…?
- Żywica ci fermentuje czy jak?! Ja w sensie, że to kawał gnoja podobno!
- A, o to ci chodzi…
- A o co? Iglak, korzenimy się razem od dzieciństwa, a ty z takimi tekstami wyjeżdżasz? Nie znasz mnie czy co?! W każdym razie – Janusz opowiadał, że przy Bławatku, to Stokrotkę można za wzór cnót uznać!
- Weź nie żartuj! Polną, tę od harcerza co go w pokrzywy i…
Część 33 / 3
- Właśnie tak! Inna sprawa, że z niego to było jakieś nieporozumienie a nie harcerz, taki gapa…
- Tu się zgodzę. Ale co może być w lesie gorszego od tej ladacznicy?
- Ha! Już cała polana huczy, że ten Bławatek to pederasta!
- No nie może być!
- A jednak! Podobno w skrytce pod kamieniem ma pełno zdjęć młodziutkich pierwiosnków, zupełnie bez płatków!
- Normalnie zboczeniec!
- To jeszcze mało – Sroka twierdzi, że w pełnym słońcu je sobie wyjmuje i ogląda! A co jakiś czas taka jedna nieletnia pszczoła do