dom-ogrod · 4 min czytania
Bliscy przestają z sobą rozmawiać
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Etap 1: brak reakcji Etap 2: lekceważenie Etap 3: jesteście wariatami Etap 4: zerwane więzi
Etap 1. Ten problem dotyczy wszystkich. Jest to nie do uniknięcia, ale relacje można naprawić. Jeśli problemy narosną i dojdą do etapu trzeciego – normalizacja jest prawie niemożliwa. Zaczyna się od drobiazgów, ale jak wiadomo – diabeł tkwi w szczegółach, a od urwanej ręki bardziej wkurza bzyczący nad uchem komar… Przykłady -Nie zostawiaj po sobie brudnych naczyń na stole, tylko zanieś je do umywalki -Nie rzucaj butów byle jak na podłogę, tylko odłóż je na półkę -Nie zostawiaj włączonego światła w pokoju jak idziesz na dłużej do innego -Nie włączaj „familiady” w tv przy niedzielnym obiedzie -Nie mów „nigdy” „zawsze” bo mnie to irytuje Itp. Przykłady mogą być oczywiście inne…
Etap 2. Ten problem również dotyczy wszystkich, ponieważ naturalnym jest, iż każdy ma własne przyzwyczajenia i rutynę. Jednak można nad tym pracować, dojść do kompromisów, powstrzymać się od docinków, by nie nastąpił etap trzeci. -Mówiłam ci żeby nie zostawiać po sobie brudnych garów! -Taaak taaak… -Tyle razy powtarzam: nie ciskaj butów pod nogi, tylko schowaj je do szafki -Potem… -Czemu nie gasisz po sobie światła? Ma za tobą służący chodzić? -Nie marudź… -Czy zawsze musimy oglądać tv przy jedzeniu? Nawet w niedzielę tą idiotyczną „familiadę”? A może byśmy z sobą porozmawiali? -Cicho bądź, bo nie słyszę co mówią! -Czemu zawsze… -Ty nigdy… -Daj mi spokój…
Etap 3. To nie dzieje się od razu – „małe” rzeczy narastają latami. Tysiące razy powtarza się te same prośby i tysiące razy zostają one zignorowane. Granica wytrzymałości jednej strony pęka pozornie „bez powodu” (ja