Romans · 2 min czytania
Bo miłość pokona wszystko.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Niby zwyczajna dziewczyna, a wciąż obca. Nie zna siebie, znają ją nieliczni, zaufani. To właśnie ja. Na imię mi Wiktoria. Chociaż to imię oznacza zwycięstwo, w moim przypadku jednak tak nie jest. Nie znam świata, wciąż go poznaje. Zazwyczaj żyję jak większość nastolatek. Był czerwiec. Pierwszy dzień wakacji i moich zawikłanych przygód. Jak co roku poszłam do szkoły po świadectwo. Razem z Aśką przyszłyśmy do mojego domu. Zwyczajny dzień. Miałam odprowadzić Asię i wracać do domu, jednak ona wrobiła mnie w spotkanie z jej chłopakiem do ,,zabawy" i Mateuszem, który troszkę mi się podobał. Było zimno. We czwórkę siedliśmy na ławce. Asia i Dawid od razu zaczęli się przytulać itp. . Było bardzo miło. Rozmawialiśmy, śmialiśmy się. Wkrótce ja i Mateusz (z pomocą Asi i Dawida) bardzo się zbliżyliśmy. Wkrótce już się…