Zbrodnia · 2 min czytania
Bo tak.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nie zauważyli - dalej pchają wózek z martwym dzieckiem. Idę za nimi. Hej, ja też wysiadłam z tego tramwaju. Przyglądałam się wam. Waszym odbiciom w brudnej szybie. Waszemu dziecku w podniszczonej spacerówce. Główkę przechyliło nienaturalnie na lewo i jest sine. Miało być różowe, ale jest sine. Wasze twarze są czerwone, ogorzałe i zwrócone ku sobie. Budzą lekkie obrzydzenie dziobowate policzki. Cóż, przyzwyczaiłam się. W tym mieście to i tak częsty widok. Wracali skądś. Chyba ze spaceru. Z wózkiem i tramwajem o tej porze. Asfaltem przetykane betonowe bloki.…