Filozofia · 2 min czytania
Bo umarło we mnie coś
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Mówisz mi, że nic w człowieku nie umiera, póki człowiek żyje. Kiedy ja, wprawdzie bez pewności, ale z silnym przekonaniem, czuję w mojej duszy, czasem nawet w ciele, Że nie pozostało wiele we mnie z życia.
Może jakaś marna garść pragnienia, Trochę pożądania, chęć lepszego życia, Lecz umarła już ta siła, Która sprawia, że walczymy i wierzymy. Nie ma tej nadziei o poranku, Tego śmiesznego skoku z łóżka, I już nie krzyczę „będzie dobrze” ! Tylko myślę, muszę żyć dla istnienia, Pewnie powiesz, nie rozumiem, Żyjesz, a nie ma w Tobie życia? Czemu w łeb zwyczajnie sobie nie dasz, Czy tak trudno znaleźć jest odwagę, Czy alkohol jej nie daje?
Wiele razy próbowałem. Raz zawisłem już na drzewie, Wisiał pasek od mych spodni, na mej szyi owinięty, Jednak jestem tu!! z nie mniejszym bólem i żalem, Myślisz, brakło mi odwagi? Może by mi jej zabrakło,…