Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 10 min czytania

Bohater Autorem czy Autor bohaterem?

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Raz zdarzyło mi się, że miałam przyjemność rozmawiać z czytelnikiem, który zadał mi pytanie: Jesteś Lucky czy jesteś Kasandrą? W gwoli ścisłości, te dwie postacie to bohaterki dwóch całkowicie odmiennych opowiadań, z którymi zapoznał się ów czytelnik. To pytanie, z pozoru niewinne i niegroźne, sprawiło, że musiałam zastanowić się nad pewnymi kwestami. Mianowicie, przez cały czas pisania byłam święcie przekonana, iż nie jestem żadną z tych postaci. Później musiałam dokonać gruntownej selekcji cech wymyślonych a cech pokrywających się z moim charakterem. O tyle, ile nigdy nie utożsamiałam się z bohaterkami, to w dalszym ciągu twierdzę, że mój psychologiczny autoportret jest w innym miejscu w tekście, to muszę przyznać, że pewne elementy łączą mnie z tymi dwiema kobietami. Zacznę od krótkiego opisu Lucky: Lucky jest kobietą, która trafia przez przypadek trafia na pustynną planetę-więzienie. Morderczy klimat, niezbyt przyjazne zwierzęta i ludzie, najgorsi z możliwych, zesłani na śmierć. Od samego początku jej osobowość jest jedną wielką niewiadomą, gdyż ona sama nie wie, kim jest - niewłaściwa procedura wybudzania przyczyniła się do utraty pamięci. Ona - jako osoba - ujawnia się w trakcie opowiadania, gdy walczy o przetrwanie i pozycję wśród ludzi niewiele różniących się od zwierząt. Nie ma czasu na myślenie o sobie, ponieważ cały czas jest w ruchu, cały czas musi walczyć i w świetle różnych wydarzeń, czytelnik poznaje ją i to, kim jest. Wielce prawdopodobne jest, że jej charakter kształtuje się właśnie w trakcie wydarzeń - nie wiemy, kim była wcześniej, ona sama tego nie wie. Zatem w tym tekście mamy do czynienia z procesem rodzącej się osobowości, a nie gotowej postaci. Kiedy pisałam Borderlands, nie wiedziałam, z kim mam do czynienia - jakkolwiek irracjonalnie to brzmi. Wrzuciłam kobietę w wir wydarzeń, nie myśląc o tym, kim jest i jaką rolę będzie miała odegrać. To wydarzenia, fabuła i planeta ukształtowały ją i wychowały, ja byłam zbyt zajęta inną postacią tej historii - Mordercaiem. Prawdę mówiąc, on dla mnie był na pierwszym planie od samego początku, a Lucky stanowiła jedynie tło. Udowodniła zarówno mi, jak i czytelnikom, że bohaterowie potrafią być bardzo niesforni. Na pytanie, czy jestem Lucky?, w pierwszej kolejności powiedziałam mojemu czytelnikowi, że jeśli chodzi o Lucky, to jestem po części nią. Jej zachowanie w niektórych sytuacjach jest moim zachowaniem, ale, po dłuższym myśleniu na ten temat musiałam zmienić swoją postawę. Nie jestem Lucky, nie zachowywałabym się tak. Dlaczego zatem wpierw powiedziałam, że jej zachowania pokrywają się z moimi? Ponieważ chciałabym się tak zachować w sytuacjach, w których postawiłam tę kobietę. Nie wiem, co bym zrobiła na jej miejscu, z brakiem poczucia własnego JA i bez wspomnień. Chciałabym, tak jak Lucky, trzymać się twardo, nie zatracić swojej humanitarnej strony osobowości, dalej być sobą na tyle, na ile pozwoli postapokaliptyczna rzeczywistość. Z drugiej strony wiem, że jestem słaba i niegotowa na takie poświęcenie i taki dramat, jaki przetrwała ta postać. Jednakże, posiadam w sobie taką dziką, wewnętrzną naturę, podobną do tej, którą posiadała Lucky, ale nie taką samą. Kto czytał i rozgryzł budowę jej psychiki - jej, ale i Gregory'ego - wie o czym mówię. Czasami, w przypływie emocji, potrafię podejmować decyzje dość nietypowe, szalone wręcz. Na podstawie tego można wysnuć wniosek, że w pewnym stopniu jestem Lucky, albo też Lucky jest mną. Różnimy się pod wieloma względami, ale pewne sytuacje i emocje sprawiają, że podejmujemy decyzje nietypowe, niepasujące do nas. Co prawda, nasze uwarunkowanie w podejmowaniu decyzji jest całkowicie odmienne, to coś na łączy. Kim jest Lucky? Lucky jest moim pragnieniem, że gdy zapomnę o tym, kim jestem, pozostanę takim człowiekiem, któremu będę mogła patrzeć w oczy w lustrze i myśleć "Jestem sobą." Ciekawiej sprawa się rysuje, jeśli przejdziemy do Kasandry. Psychologia światów nieco inaczej się rysuje chociażby ze względu na realia świata, teoretycznie, bo jeśli obie bohaterki są po części mną, powinny być podobne. Teoretycznie, bo gdyby obie powstały na podstawie mojego charakteru, niezależnie od realiów, byłyby podobne, a tak nie jest. Są skrajnie odmienne, niczym dzień i noc. Zatem, realia świata również warunkują to, kim są moje postacie, a nie tylko moje widzi-mi-się, co zresztą sugerowałam już przy Lucky. Kasandra - jako moja postać i kobieta jednocześnie - jest apodyktyczna, humorzasta i egocentryczna. Nie jest typem osoby, z którą chce się spędzać wolne chwile, ale przyciąga do siebie ludzi przez postawę. Dumną, zakrawającą wręcz o arogancję. Jest raczej skłonna do poświęceń, z natury jest lojalna, lecz nie potrafi dobierać sobie przyjaciół. Tak jak o niej piszę, mogę powiedzieć, że to również moje cechy. Jestem taka, ale nie tak skrajnie jak ona - raczej dawkuję te cechy stopniowo (jeśli można powiedzieć o dawkowaniu cech). Nie każdy je widzi

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%