Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 8 min czytania

Ból, Ból Samotności

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

...czuję, zimno mi, jeśli czuję, to znaczy, że ciągle żyję, ale czy warto? Czy naprawdę, dlaczego? Deszcz, który spada z góry, jak słowa obarczające mnie winą, jest ciepły, dzięki temu świat wydaje mi się lepszym, chociaż czy na pewno? Krople deszczu spływają po mojej twarzy, dobrze, że pada, przynajmniej przechodząca obok młoda kobieta, nie będzie widziała moich łez. Ale dlaczego ja płaczę? Przecież Samotność, nie jest warta łez, a tyle już się ich wylało, że niejeden Ocean Samotności został już nimi wypełniony. Płaczę, czy to ze Szczęścia? A może Ból wywiera na mnie presję, którą chcę odreagować płaczem...zbliżam się do celu, most jest już o kilka metrów ode mnie, co mnie ciągnie w jego stronę? Dlaczego idę w to miejsce? Czy aby to na pewno mi pomoże? Mnie może tak, ale co będą czuli przez to znajomi? Nie wiem, nie chcę o tym teraz myśleć, już parę kroków dzieli mnie od schodów prowadzących, w moim mniemaniu, do Szczęścia, do Krainy Bez Bólu - Samotności...Deszcz, pada coraz mocniej, czuję go na całym ciele. Stoję już na moście, z tego miejsca świat wygląda inaczej, moje plany co do mostu również... wiem, mogę zrezygnować, nie muszę skakać, ale rezygnując z tego, rezygnuję ze Szczęścia, Miłości..... chociaż wmawiano mi, że tylko tchórze, osoby bezradnie rozkładające ręce, decydują się na samobójstwo, ja takim nie chcę być! Tylko dlaczego jest tak, że na świecie Miłości nie wolno szukać, tylko trzeba na nią czekać? Tak, wiem, wydać się może śmiesznym, że ja dopiero mam całe życie przed sobą, ale nie wiem za którym zakrętem, za którym domem, za którą ulicą spotkam LOS, PRZEZNACZENIE, tego nie wiem, nie chcę wiedzieć...mam jeszcze dużo czasu, rodzice nie wiedzą, że jestem teraz tu, myślą, że siedzę z przyjaciółmi w domu, że oglądamy film, bawimy się razem, że jesteśmy weseli, że na twarzach naszych gości uśmiech, którego coraz mniej na tym świecie, ale nie, nie jestem tam, z Nimi, nie, bo muszę coś zrobić, ciągle nie jestem pewien, czy aby na pewno powinienem? Wiem, że mam przyjaciół, doszedłem nawet do wniosku, że póki się jest młodym, to powinno się przebywać w ich otoczeniu, bawić się, bo na miłość przyjdzie czas, dla każdego z nas przyjdzie.... tylko dlaczego ci, którzy mają tych "bliskich", wokół siebie, mówią, że ich kochają, a tak na prawdę, to są z nimi, może nieświadomie, bo wydaje im się, że się "kochają", czyli oznacza to, że do końca życia będą już ze sobą? nie, przecież, to nie jest zbytnio realnym stwierdzeniem.... mniejsza o to, to ich życie, ja mam swoje, trudno, jeszcze nie napotkała na mnie Miłość, za to widzę już w oddali Śmierć, idzie wprost do mnie, wiem, że tu przyjdzie, a może z Nią pogadam? może coś da się załatwić? nie, w to też nie wierzę, tak samo jak w Miłość? ale przecież mam dowody, wiem, że Ona istnieje, może ze mną jest coś nie tak, może za mało się starałem, nie, to głupi powód, bo o Nią nie można się starać, Ona musi sama wyskoczyć z ciemności, przeskoczyć do naszego, ciemnego świata i swym blaskiem rozpromienić nam spojrzenie na świat, wtedy dostrzeżemy piękno, a teraz? teraz jest zbyt ciemno, bym mógł cokolwiek zobaczyć, przynajmniej nie widzę, Szczęścia, Miłości... jedyne co widzę, odczuwam, to Ból, przychodzi zawsze wtedy, kiedy siedzę z przyjaciółmi, kiedy to widzę, jak są wtuleni w szczęście miłości... wtedy to smaga mnie biczem, który jest upleciony z wspomnień i smutku, czuję każde smagnięcie, które po sercu ślizga się niczym moje myśli po głowie, wiem, że krew cieknie, znowu będą plamy na sumieniu, znowu będę musiał się obmyć, który już raz, żeby zapomnieć o krwawiących ranach, a może postąpić powinienem inaczej? może by tak wziąć do ręki Sól Samotności i posypać nią rany?…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Ból, Ból Samotności — czytnik · opowiadania