Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Rodzina · 3 min czytania

"Bolesna prawda"

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Magda usłyszała dźwięk telefonu i natychmiast rzuciła się w stronę drzwi. Otworzyła je jednym ruchem, i cichutko zeszła ze schodów. Starając się nie wykonywać gwałtownych ruchów przysunęła policzek do uchylonych kuchennych drzwi. -... tak, tak... -dobiegał ją nerwowy głos mamy. -...co to znaczy?... nie, nie wiem... czy to konieczne? -Magda poczuła, że do oczu napływają jej łzy. Nie wiele mogła wywnioskować z usłyszanych wycinków zdań, ale była przekonana, że nie wróżą one nic dobrego. Gwałtownie, lecz wciąż bezszelestnie osunęła się na podłogę i oparła głowę o futrynę drzwi. -Dzwonili ze szpitala? -tata dzwonił łyżką mieszając zapewne kawę. Był to jeden z sygnałów na to, że jest zdenerwowany. -Tak... -cichutko, ale wyraźnie odpowiedziała mama i przesunęła krzesło. Zrobiła to delikatnie ale w całej tej ciszy słyszalny był każdy dźwięk dochodzący z kuchni. Tata nie naciskał, więc Magda czekała w napięciu połykając łzy. -Oni powiedzieli, że... Nie wiadomo czy się wybudzi. -powiedziała to jednym tchem i westchnęła głęboko na końcu, a może szlochała? Tata milczał. -Dlaczego jest w śpiączce? Wiadomo? -mówił monotonnym głosem cedząc słowa. -To przez... przez trzustkę... -nie było to nic konkretnego, ale najwyraźniej wystarczyło. Nikt się nie dopytywał po prostu milczeli. Magda

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%