Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Aktualności · 5 min czytania

Bomba?

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Rzecz dzieje się w Warszawie w teatrze Na Woli. Za oknami pochmurno, plucha i w ogóle antypatia, ale nie rusza mnie to - idę bowiem do teatru. Wiecie, rozumiecie;P

Zasiadam wygodnie w czwartym rzędzie, w miłym nie powiem towarzystwie, bilet kupiłem studencki, jedyne 15 złotówek pozostało u pani w kasie. O sztuce poczytałem w cześniej w internecie - nazywa się to to "BOMBA" - obtrąbiona, wychwalana, miód dla duszy i pożywka dla intelektu wprost. Reżyser... Bez nazwisk, w każdym razie reżyser i autor w jednej osobie to dyrektor tegoż teatru. Zaczyna się. 5 minut, 10 minut, kwadrans... Niezłe nawet. Ale zaraz później tytułowa bomba odpala... I gaśnie z niemiłym syknięciem, okazuje się nie mniej, nie więcej, a niewypałem.

Pseudointeligencka to satyra na tzw.polactwo i nasze narodowe przywary! Tak, muszę napisać: P-S-E-U-D-O, ponieważ niegłupia treść ginie w miernej formie, w której autor pogrywa dość ostro... Pogrywa wulgarnie (słowa, które nadają barwę, wyrazistość i niejednokrotnie śmieszą latają tu jak na jakiejś zapyziałej, polskiej komedii gangsterskiej i wielokrotnie niczemu nie służą... Reżyser się starał, ale nic z tego...i wychodzi nie śmiesznie,a prostacko).

Po drugie odnajdujemy tu jakąś spaczoną seksualność ukazywaną na oczach widzów - reżyser wyraźnie wątpi, że widzowi można coś podpowiedzieć, "puścić do niego oko" i zasygnalizować - ten pan zdradził żonę z tą panią - a widz domyśli się reszty. Ale nie! To trzeba pokazać, widz jednak nie ma tego polotu co reżyser, czyż nie?

Po trzecie: jeśli w sztuce zaraz po "Jezus Maria", leci "k..." i "ch...", to intencje tej sztuki są co najmniej wątpliwe. Plus jeszcze antyklerykalizm. Wychodzi, na to że autor ma jakieś głębokie problemy ze sferą sacrum. Gdyby jednak obrzucił błotkiem np. religię judaistyczną albo islamską, mogło by to się zakończyć koniecznością zdjęcia sztuki z afisza. I żadna licencia poetica by tu nie pomogła. Ale to tak na marginesie.

Po czwarte: Scena z pogrzebem... Zgroza!

Po piąte: nagłośnienie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!! O takim poziomie głośności? Ludzie się krzywią, psy wyją, a myszy uciekają w popłochu przed końcem świata.

Po szóste: Nikt nigdzie nie informuje, że to jest spektakl ewidentnie dla widzów dorosłych! Choć dzieje się w sobotę o 16!

Po n-te: wiele innych. Przykre, ale prawdziwe.

A czy nie było ludzi, którzy się śmiali ty narzekaczu jeden?…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Bomba? — czytnik · opowiadania