Religia · 3 min czytania
Boże, zdecyduj się
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Odkąd pamiętam miałam dwie szafy. Jedną z ubraniami na nasz wiek a drugą na wiek szesnasty. Nieraz zakładałam spodnie i koszulkę a nieraz gorset i pończochy. Najpierw mówiono, że jestem jeszcze dzieckiem i że dzieciom przychodzą do głowy różne dziwne rzeczy a potem, że to okres dojrzewania, więc chcę się buntować. Ja z kolei zawsze uważałam za normalne to, że czasami widzę karety zaprzągnięte w konie. Jak się myję, to nie nalewam wody do wanny, ale do miski a potem wylewam ją przez okno. A jak piorę sobie bluzkę to nie używam pralki, tylko biorę deskę do krojenia, idę nad rzekę i trzaskam mocno deską w bluzkę położoną na brzegu a potem się dziwię, czemu nie korzystam z pralki. Myślałam, że każdy tak ma. - W którym wieku żyjemy? – takie pytanie zadałam kiedyś w szkole i jednocześnie wszyscy w klasie spojrzeli na mnie jakby zobaczyli aligatora. Od razu ugryzłam się w język. W sumie to nawet wcześniej już wiedziałam, już w trakcie zadawania tego głupiego pytania, że z moim pytaniem będzie coś nie tak, ale musiałam je zadać. Taka już jestem. A jak już wszyscy się na mnie spojrzeli myślałam, że zapadnę się pod ziemię a nawet zabetonuję tam dla pewności, żeby mnie nikt nie odkopał. Muszę przyznać, że czasami moje pomysły są rozbieżne w stosunku do…