Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

brak

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

* * *

- A co ty robisz łobuzie jeden?! - - Tylko zrywam te kwiaty - - A kto ci pozwolił ?! - Przecież nie rosną w niczyim ogrodzie. - - Ale rosną koło mojego domu ! - Czy pan je sadził? - - Nie. - - Czy je pan pielęgnował, zajmował się nimi? - - To nie ma żadnego znaczenia. Rosną pod moim domem i mogę traktować je jak swoją własność. - - Żałuje mi pan tych kilku stokrotek? - Możesz sobie kupić. A poza tym oszpecasz mi obejście wokół domu. - Zostało panu jeszcze ich dużo. - - Jeszcze pyskujesz gówniarzu? – mówi mężczyzna i zwraca się do żony – Widzisz jaki niewychowany smarkacz? Szczeka na mnie jak pies podwórkowy, a do tego jeszcze kradnie nam kwiaty spod okna. - Nie szczekam na pana i nie jestem złodziejem - - Jesteś, bierzesz nie swoje bez pytania. Jeszcze mi powiesz pewnie, że to dla dziewczyny. - - Tak. Dla dziewczyny. - Nie jest jej wstyd, że ma chłopaka złodzieja, który żałuje jej kilku złotych na kwiaty? - Nie jestem złodziejem - - Czekaj, zaraz zadzwonię po policję – mówi żona siedząca przy oknie. - Niech pani nie żartuje. Za kilka stokrotek? - Panie Czesławie – mężczyzna zwraca się do sąsiada,…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
brak — czytnik · opowiadania