Rodzina · 3 min czytania
Brakujący element
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Czasami nachodzą Ją te dni, gdy to łka cicho w poduszkę myśląc o swoim życiu. Myśląc o tej jednej, jedynej rzeczy, którą nieodwracalnie straciła... Wtedy zazdrości innym, bo oni nie wiedzą co to znaczy żyć ze świadomością, iż nigdy nie wejdą do domu, gdzie będzie i mama i tata. Gdzie wspólnie je się kolacje, a w niedziele chodzi do kościoła. Oni nie mają pojęcia jaka pustka gości w sercu, gdy bezsilność wprost dobija. Miała cztery lata kiedy się rozwiedli. Z tego okresu niewiele pamięta. Nigdy nawet nie byli wspólnie na wakacjach. Ona i jej rodzice. Ona i jej rodzina. Nigdy nie miała normalnej rodziny. Nie wiedziała co to ,,licytowanie” sobotniej imprezy, bo mama pozwalała na wszystko. A tata mieszkał przecież na drugim końcu miasta i rzadko kiedy interesował się losami ,,ukochanej” córki. Tak, miała wszystko. Nie brakowało jej pieniędzy, przyjaciół, uczyła się dobrze. ,,Normalna dziewczynka”… Tak, z zewnątrz nie różniła się niczym od swoich koleżanek. Mądra, wesoła, bardzo lubiana... Jednej rzeczy życie jej nie dostarczyło, a wręcz przeciwnie- kiedy była jeszcze mała i nieświadoma- brutalnie zabrało. Schemat: ,,Mama, Tata, Dziecko” był dla niej czymś obcym i nieznanym. Często zastanawiała