Erotyka · 2 min czytania
BRITNEY
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Szedłem poprzez hale, piękną i pachnącą, Żółto - zieloną i jeszcze wciąż kwitnącą, Gdy wnet cię ujrzałem, siedziałaś w oddali. Spojrzałem wszędzie wokół , sam byłem na hali. Podszedłem bliżej, ty się mnie nie bałaś, Tylko jedząc truskawki coś sobie śpiewałaś. Cicho, lecz wyraźnie i nie w mym języku Siedząc sobie grzecznie na żółtym kocyku. Przysiadłem obok ciebie słuchając tej pieśni, Która pięknie wydobywała się z twych piersi. Dużych i gładkich niczym dwa melony Chciałem ci dać buzi lecz onieśmielony Odwróciłem głowę, spojrzałem w inną stronę, A ty śpiewałaś nadal takim samym tonem. I wszystko by tak trwało, aż do końca świata, Gdyby nie truskawki, miękkie jak puch, wata, Co przybrudziły lekko twą koszulkę, mini A ty bez zwątpienia chwili, Zdjęłaś ją szybciutko odkrywając biust! Następnie spódniczkę – zobaczyłem chrust! Twoje ciało lśniło w truskawkowym sosie A ja swym językiem lizałem cię po nosie. Jęknęłaś: raz, drugi, trzeci, czwarty, Zagrałaś ze mną w otwarte