Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Erotyka · 8 min czytania

Broken breaks

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- Hamulec znów nawala. – rzuciła bez zbędnych wstępów, parkując rower obok uczelnianych barierek. - Zostaw mi kluczyk, mam przerwę po 10, załatwię to. – odpowiedział towarzysz dopalający papierosa tuż obok. - Kiedy masz zaliczenia? - Zaczynam jutro, przynajmniej wedle planu. – nastąpiła cisza, skończyła zakładać blokadę na swoim pojeździe, wyprostowała się otrzepując płaszcz i podając chłopakowi breloczek z kluczami. – Przeczyścić ci łańcuch? Założę się, że nie zrobiłaś tego ani razu… - wzruszyła ramionami, wyciągnęła papierosa i trzęsącymi się rękoma zapaliła, otulając się szczelniej szalikiem. Dopiero teraz spojrzała na grzebiącego w telefonie chłopaka. - Wyglądasz strasznie, coś się stało? - Kłóciłem się z Anką pół nocy. - oparł beznamiętnym głosem. - O mnie? – pokiwał twierdząco głową. Ona nie skomentowała. Dopalała papierosa w milczeniu, w końcu rzuciła peta na chodnik, przydeptała butem. – Piętnasta trzydzieści? – zwróciła się pytająco w jego stronę. - Zgadza się. – podniósł wzrok i uśmiechnął się, ukazując zniewalające dołeczki w policzkach. Odwzajemniła uśmiech i ruszyła w kierunku głównego wejścia do budynku.

Drzwi do mieszkania były otwarte, w korytarzu wśród brudnych szmatek i różnych buteleczek, stał rozebrany na części rower. Zdjęła płaszcz, rzuciła torbę na ziemię. Słyszała odgłos branego prysznica, rozgościła się więc sama, biorąc do ręki książkę z nocnego stolika przy łóżku. Nie zdążyła jednak przeczytać zbyt wiele, gdy drzwi łazienki się otworzyły i stanął w nich właściciel mieszkania. - Nie wiem co ty robisz z tym rowerem, ale w takim tempie na wiosnę będziesz kupować nowy. – uśmiechnęła się jedynie, patrząc wymownie na idealnie wyrzeźbiony, wilgotny tors towarzysza. Mięśnie klatki piersiowej napinały się z każdym ruchem ręki, w której chłopak trzymał ręcznik i wycierał mokre włosy. Podeszła bliżej, prawie dotykając jego ciała swoimi lodowatymi dłońmi, uniosła odważnie głowę, patrząc mu w oczy z bezczelnym uśmieszkiem. On również się uśmiechnął, ułożył swoją dłoń na jej policzku, kciukiem dotknął ust, które natychmiast rozchyliła. Wtedy zdecydowanym ruchem chwycił jej kark, przyciągnął do siebie i wpił się gwałtownie w jej wargi. Ona nie była mu dłużna – natychmiast oddała pocałunek, równie ostro i szybko. Splotła ręce na jego szyi, podskoczyła i oplotła go nogami w pasie. Szybko poczuła jego dłonie na pośladkach, przytrzymujące ją w tej pozycji. Nadal całując się dotarli do łożka, gdzie on zaczął szybko pozbawiać ją kolejnych części garderoby, ona natomiast na zmianę dotykała jego umięśnionych barków, torsu, ramion, i zaciskała mocno palce na jego karku tak, że jej paznokcie niemal wbijały się w jego skórę. Przez ręcznik wyraźnie czuła jego podniecenie i to kręciło ją jeszcze bardziej, oddychała szybko, w krótkich momentach między pocałunkami. Chciała go już, teraz, zaraz, poczuć w sobie, poczuć jak bardzo jej pragnie, jak szybko jej pragnie… On natomiast ściskał jej nagie już piersi, coraz częściej odrywał się od jej ust, by spojrzeć na jej ciało, tak chętnie poddające się jego dotykowi. Poczuła jak ssie i przygryza jej sutki, jak zachłannie całuje dekolt i szyję, by po chwili ściskać ją władczo. Szeroko otwartymi oczami przyglądała się jego poczynaniom, aż w końcu zdecydowanym ruchem pozbawiła go oplatającego biodra ręcznika. Chwyciła w dłoni jego naprężoną męskość, poczuła jak napina się jeszcze bardziej, jak twardnieje i pulsuje, jakby błagał o nią. Jego palce znalazły się w jej ustach, posłusznie je polizała, by zaraz poczuć je głęboko między swoimi nogami. Głośno westchnęła, wiedząc że to preludium do dalszej, efektywniejszej części ich spotkania… I gdy już, pośpiesznie ściągał z niej koronkowe figi, przeszkodził im głośny, irytujący, niespodziewany dzwonek telefonu, połączony z dźwiękiem wibracji na cienkim…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%