Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

aktualnosci · 6 min czytania

Brzoza, Rzepa, trotyl i lemingi

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Brzoza, Rzepa, trotyl i lemingi

Wszyscy znamy tą bajkę: tupolew zahaczył skrzydłem o brzozę, skrzydło odpadło, samolot wykonał półbeczkę, po czym spadając z niewielkiej wysokości na miękki bagnisty teren – rozpadł się na milion kawałków. To, że owa bajeczka przeczy prawom fizyki – nie ma znaczenia. Lemingi w nią wierzą i wierzyć będą, choćby wszystkie fakty przeczyły tej niewiarygodnej wersji wydarzeń. 1. Wielotonowe stalowe skrzydło z dużą prędkością spotyka na swej drodze niewielkiej średnicy miękkie drzewko. Tak, brzózka była cienka, i nie należy (jak np. dąb) do gatunku drzew twardych. Masa, siła, kształt i specyfika materiałów wykazuje, co udowodniły szczegółowe analizy, iż skrzydło ścięłoby drzewko nie odpadając. Mówiąc bardziej obrazowo: weź siekierę i uderz ostrzem w patyk. Jeżeli ostrze siekiery rozpadnie się na patyku (!) to raporty MAK i Millera mają wtedy sens. Jest to oczywiście niemożliwe. Mówiąc jeszcze bardziej obrazowo. Jak podał Tvn (!) niedawno niedaleko lotniska Bemowo mały motoszybowiec zahaczył o latarnię. Samolocik był o wiele lżejszy od tupolewa, więc i jego siła tnąca była mniejsza. Latarnia to rzecz twardsza i odporniejsza od brzózki. Efekt? Samolocik ściął latarnię – i skrzydło mu nie odpadło. Pasażerowie przeżyli. Daje to wam do myślenia? No to jeszcze jeden przykład. W Rosji w lesie rozbił się TU-154M (a więc taki sam model jak samolot prezydencki). Tupolew ściął skrzydłami masę drzew, niczym kosa zboże – skrzydła mu nie odpadły, pasażerowie przeżyli. 2. Posłużę się znów przykładem katastrofy lotniczej. Samolot o podobnych gabarytach do tupolewa uderzył w zbocze skalistej góry. Uległ oczywiście zniszczeniu – ale (!) część pasażerów przeżyła. Ciężko zatem uwierzyć, że TU-154M spadając z niewielkiej wysokości na bagnisty miękki teren – mówiąc obrazowo „rozpieprzył się w drobny mak”. Kolejnym faktem przeczącym bajce MAKu i komisji Millera jest skala zniszczeń. Prawa fizyki to prawa fizyki, a nie opowiastki dla dzieci. Jeżeli samolot z niewielkiej wysokości uderza w miękki teren - nawet jeśli się rozleci – to na niewiele kawałków na niewielkiej przestrzeni. Natomiast jeśli samolot rozpadł się w locie, na wysokości – to szczątków będzie dużo, rozrzuconych na dużej przestrzeni. To są fakty, wiele śledztw po katastrofach lotniczych to potwierdza. Sprawa następna. Przeprowadź mały eksperyment. Weź pustą puszkę i rzuć nią o podłogę. Puszka wgniecie się do środka – bo nie ma prawa, by stało się inaczej. Prawa fizyki. Weź drugą puszkę, włóż do środka petardę (zachowaj oczywiście bezpieczną odległość jeśli chcesz taki eksperyment przeprowadzić). Kiedy petarda wybuchnie – zgniecie puszkę do środka, czy rozerwie ją wywijając na zewnątrz? Prawa fizyki, drodzy państwo. TU-154M wykazuje ślady takiego właśnie wywinięcia blach na zewnątrz. 3. Trotyl. Jak donoszą gazety (już po wyrzuceniu (!) dziennikarzy z „Rzeczpospolitej”) – „Rosjanie sfałszowali opinię…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Brzoza, Rzepa, trotyl i lemingi — czytnik · opowiadania