Filozofia · 2 min czytania
Buntownik
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Przyszła skrucha na swiat przez narodzenie okryta nie swiadomą skrajności pościelą wiec dlaczego kolejne kamienie wpadają przez okna w które serca strzelą pociskiem ze swej własnej godnośći
Przybyła kruchośc na świat przez natchnienie przyleciała na posiwiałych skrzydłach pszczelich by zamienić bezsilnośc w ostatnie tchnienie w złotousty kielich i błyszczące ulicę wód - miłosci
Nie wszystko słodkie musi byc jak miód ciągnące się ,nieustępujące i lepiące się do skał -gdzie chłód podbija stare zmęczone słońce i strąca z nieba cięzkie ,smutne meteory
Świat nie jest purpurowy i ranny od walk i nie…