Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Duchy · 17 min czytania

Burk Witch Project

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Burk Witch Project

~Rozdział 1~

Fascynacja

Do uszu Michała dobiegł dźwięk dzwonka. Zerwał się na równe nogi i dobiegł do drzwi. Zajrzał przez wizjer - po drugiej stronie stała ciocia Krysia, wujek Paweł oraz tak oczekiwany gość - jego starsza o cztery lata kuzynka - Marta. Michał przekręcił zamek i wpuścił gości do domu, a sam wrócił do swego pokoju, czekając, aż Marta tam wejdzie. Ta zaś, wchodząc już od progu krzyknęła: Michał, byłam na cudownym filmie w kinie! Puścił tę uwagę mimochodem, ale dziewczyna wcale nie spodziewała się innej reakcji: - Chodzi o to, że trójka ludzi przyjeżdża do miasteczka Burkstville, by nakręcić film dokumentalny o słynnej wiedźmie, która dawniej zabijała tam dzieci. Rozbijają obóz, ale wszyscy giną w niewyjaśnionych okolicznościach. A film trzyma w napięciu, że... Najciekawsze w tym wszystkim jest to, iż jest to podobno film oparty na faktach... - Zjawiska paranormalne? To może być ciekawe! - zainteresował się tym jej kuzyn. Wysunął spod blatu biurka klawiaturę i włączył przeglądarkę internetową. - Jaki jest tytuł tego filmu? - ?Blair Witch Project?. Przejrzeli około dziesięciu witryn internetowych dotyczących Wiedźmy z Blair. Wszystkie - pełne sprzecznych informacji. Jedne mówiły, iż są to wydarzenia autentyczne, inne, że film to całkowity wymysł jego twórców. Michała zżerała ciekawość, nie mógł wytrzymać tej niepewności, więc ubrał buty i wyszedł z mieszkania. Szedł do biblioteki mieszczącej się w pobliżu jego domu. Kurtkę zostawił w szatni i skierował się do działu popularnonaukowego. UFO, Psychologia, Zjawiska Paranormalne, Magia...Są! Wiedźmy! Wreszcie znalazł ten dział. Wyciągnął interesującą go pozycję- ?Mrożące krew w żyłach opowieści o wiedźmach?. Wyjął z niej kartę książki, w pośpiechu rzucił je bibliotekarce i wybiegł z budynku. Był tak podekscytowany, że maszerował, nie zważając na ulewny deszcz rozbijający mu się o twarz i na wiatr hulający po podwórku. Po przybyciu do domu rzucił kurtkę na komodę i wszedł do swego pokoju. Grzmoty za oknem, bębniący o szyby deszcz stwarzał atmosferę sprzyjającą opowieściom grozy. - Wiedźma z Burkowa, Joanna D` Arc, Wiedźma Śmierci- Michał czytał na głos tytuły kolejnych rozdziałów. Jednakże o Wiedźmie z Blair ani słowa. - Daj ja poszukam! Ty się na tym nie znasz!- krzyknęła Marta, wyrywając mu tomik z ręki. -?Wiedźma z Burkowa zwana polską Elly Kedward...? zaczęła głośno cytować pierwszy rozdział, kiedy na jej twarzy odmalowało się wielkie zdziwienie. - Michał!- z czegoś dziwnie się ucieszyła - Elly Kedward to przecież prawdziwe imię Wiedźmy z Blair! Skoro nie możemy dowiedzieć się o Wiedźmie z Blair, zbadajmy chociaż sprawę jej polskiej odpowiedniczki! Michał otworzył oczy ze zdziwienia. Nagle do ich uszu dobiegły czyjeś kroki. Do pokoju weszła ciocia Krysia. Na progu, z delikatnym światłem padającym na jej wychudłą twarz, mogła wyglądać jak Wiedźma z Bytomia. - Dobra, słuchajcie bachorki- zaczęła tonem, którym zwykła ?przemawiać im do rozumu?- doszliśmy z twoją matką (tu wskazała na Michała), że musimy się gdzieś wybrać na weekend. Nie umiemy się jednak zgodzić, dokąd wybrać się na urlop, więc postanowiłyśmy, że to wy zadecydujecie. Michał i Marta spojrzeli na siebie, wymieniając znaczące uśmiechy, i jednogłośnie odrzekli: - ...Burkowo.

~Rozdział 2~

Krzyk pośród nocy

Nie było łatwo namówić rodziców, aby pozwolili im spędzić jedną noc w burkowskim lesie. Godziny negocjacji, wyjątkowego podlizywania się opłaciły się, gdyż rodzice, acz niechętnie, wyrazili zgodę. No i nawet podarowali im namiot. I teraz Aga (siostra Michała), Marta i Michał znajdowali się sami na skraju lasu, jedynie z plecakiem pełnym prowiantu, kompasem oraz paroma innymi przedmiotami niezbędnymi do przeżycia. No i z mapą lasów wypożyczoną w tutejszej bibliotece. - I co teraz?- zapytała Marta, patrząc w stronę bezkresnego lasu. - Może idźmy przed siebie?- zaproponował z wahaniem Michał. Aga rozłożyła mapę i wskazała palcem jeden z zaznaczonych na niej punktów. - A może tu? To Głaz Śmierci. Podobno właśnie tam Hela Edward* składała ofiary z dzieci. - Uuuuuuuw, to może być ekscytujące- skomentowała Marta i dała reszcie grupy znak, aby podążali za nią. Szli już jakieś trzy godziny, kiedy pokonali ponad połowę drogi do Głazu Śmierci. Padali ze zmęczenia, więc rozbili obóz nad jeziorem.

Zegarek Agi wskazywał 13:34...

Wyciągnęli szeroką karimatę, która miała im teraz posłużyć za koc, aby nie odmrozić sobie na zimnej trawie tyłków. Wydobyli z plecaka parę kanapek z serem i szynką. Ze smakiem zaczęli je zjadać. - Jak sądzicie, czy ta Hela mogła istnieć naprawdę?- rozmowę rozpoczęła Aga. - Istnieć mogła, ale czy była wiedźmą??- zaczął się głośno zastanawiać Michał. - Ale pleciecie głupoty!- oburzyła się Marta, która do tej pory biernie przysłuchiwała się rozmowie - czy gdybyśmy w nią nie wierzyli, to znaleźlibyśmy się tutaj? - Biedne dzieci...- Aga zręcznie spróbowała zmienić temat. Michał westchnął. Czuł się jakby sam był jednym z tych dzieci. Ale po śmierci... Nie miał zbyt dużo czasu na rozmyślania, gdyż wkrótce potem znów ruszyli w drogę. Na miejsce dotarli około godziny 17. Głaz Śmierci okazał się wielkim kamieniem stojącym pośrodku rzeki. Otoczony był jedenastoma mniejszymi głazami. Tyloma, ile było ofiar Heli Edward... Mniejsze głazy były płaskie, gdyż jak głosiła legenda, Wiedźma kładła na nich dzieci i w bestialski sposób je mordowała. Wszyscy, jakby na rozkaz, przełknęli ślinę. To miejsce otaczała dziwna, tajemnicza atmosfera, a powietrze przepełniał klimat śmierci. Gdyby dobrze się wsłuchać, można było usłyszeć jęki maltretowanych dzieci. Można by wyczuć ich delikatne, niewinne oddechy wypełnione strachem. Jednakże po chwili Michał, Marta i Aga zgodnie zdecydowali, że trzeba wejść na słynny Głaz i samemu poczuć atmosferę emanującą z epicentrum cierpienia. Rzeka była wyjątkowo spokojna, woda, sięgająca kolan, delikatnie muskała im nogi. Głaz pełen był występów, więc wspięcie się na niego nie stanowiło problemu nawet dla otyłego Michała. Szczyt Głazu był na tyle płaski i szeroki, że bez problemu zmieścili się na nim wszyscy trzej przyjaciele. Nagle przeszedł im dreszcz po plecach. Ogarnęło ich uczucie arktycznego zimna. W oczach Marty odmalowało się przerażenie: - Spójrzcie na to- wyjąkała, wskazując palcem na jeden z punktów na Głazie. Michał wychylił się zza pleców Agi- przed nogami Marty ujrzał krew- nie taką skrzepłą, sprzed wieków, ale krew świeżą, upuszczoną niedawno. Tego było za dużo jak na psychikę nastolatków. Szybko zbiegli z Głazu, potykając się o kamienie leżące na dnie strumienia i co chwilę zachłystując się wodą. Zaszło słońce... Całe szczęście, że plecak z namiotem pozostawili na brzegu. Marta z Agą miały rozbić namiot, zaś do Michała należało rozpalenie ogniska z leżących w pobliżu gałęzi. Po chwili, z naręczem chrustu, Michał odwrócił się w stronę pracujących dziewczyn. Namiot był prawie rozbity. Wieczór przy ognisku minął im na beztroskiej rozmowie o niczym. Każde próbowało zatrzeć wspomnienia z Głazu Śmierci...

Nikt tej nocy nie umiał zasnąć, jednakże wcale ze sobą nie rozmawiali. Nagle do ich uszu dobiegł chichot dziecka. Blond włosy Marty zjeżyły się na głowie, wbiła swe oczy w Agę. Zamarli z przerażenia. Usłyszeli przerażający krzyk...

~Rozdział 3~

Wiedźma?

?Żaden dzieciak jeszcze nie opuścił tego lasu- czemu my mamy przeżyć??- to pytanie od rana nurtowało Michała. Zaraz o wschodzie słońca opuścili okolice Głazu Śmierci. Dotąd nie wiedzieli, czym był ten krzyk słyszany ostatniej nocy. Albo nie chcieli wiedzieć... Marta próbowała oderwać swe myśli od dramatycznych wydarzeń poprzedniego dnia. Dopiero teraz zauważyła, jak ładna jest jedenastoletnia Aga. Mimo chłopięcego stylu ubierania, była bardzo dziewczęca- jej krótkie, blond włosy delikatnie powiewały na wietrze, a krótkie niebieskie spodenki podkreślały zgrabne biodra. Ale w gruncie rzeczy Marta była podobna od Agi, z tym że miała kręcona włosy. - Dokąd my tak właściwie idziemy?- zapytał się Michał, znudzony marszem

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Burk Witch Project — czytnik · opowiadania