Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

dla-dzieci · 8 min czytania

Buruś i zapałki

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Kocimiętka to niewielka osada gdzie przeważają drewniane domki kryte czerwoną bądź zieloną dachówką. W tej miejscowości znajduje się szkoła, przychodnia zdrowia, urząd pocztowy, sklep z cukiernią gdzie sprzedają rurki i lody domowej roboty a także park z placem zabaw. Przed domkami znajdują się zadbane ogródki z różnobarwnymi kwiatami. Są one ogrodzone drewnianymi płotami, każdy w innym kolorze. Nasz bohater mieszka w domku za zielonym płotem. Jest tu ogródek gdzie pod oknami rosną malwy a na rabatkach przeważają żonkile, dzwoneczki i czerwona szałwia. Koło mieszkania rosną trzy wysokie drzewa. Pomiędzy dwoma z nich wisi rozciągnięty hamak. W drzwiach wejściowych znajduje się różowa szybka w kształcie serduszka. W domku tym mieszka Buruś z mamą i tatą. Jest on burym pręgowanym kotkiem o czarnym jak sadza nosku, zielonych, bystrych oczach i ostrych pazurkach. Buruś jest radością rodziców a jednocześnie wiecznym utrapieniem. Na wołowej skórze nie spisałby pomysłów, jakie przychodzą mu do głowy. A na pewno nie przyszłoby do głowy jego rodzicom, co też ich drogie kociątko może wymyśleć. Starają się mu tłumaczyć różne rzeczy, ale do Burusia nie zawsze dociera to, co mówią. Nie ma to jak doświadczyć na własnej skórze choćby to było nawet niebezpieczne. Ale jak to mówią bez ryzyka nie ma dobrej zabawy. Chociaż z drugiej strony czy dobra zabawa zawsze dobrze się kończy?

Buruś jak na grzecznego kotka przystało siedział na podłodze i bawił się klockami. Właśnie układał wieżę z klocków, gdy przy kuchence zauważył jakiś dziwny błysk. Zaciekawiony oderwał się od zabawy i uważnie spojrzał w tamtą stronę. Mama gotowała obiad. W jej łapkach zauważył małe pudełko. To były zapałki. Buruś patrzył z ciekawością na palący się patyczek. Ogień zafascynował kotka, kusił go nęcił i wyginał się wdzięcznie jakby zapraszając do zabawy. Mama odłożyła zapałki na szafkę i sięgnęła po łyżkę, aby zamieszać zupę. Buruś wspiął się na paluszki i zabrał pudełko. Usiadł na podłodze i je otworzył, zrobił to na tyle mocno, że zapałki się rozsypały. Burusiowi to jednak nie przeszkadzało. Wziął zapałkę do ręki. - Buruś, co ty robisz? – usłyszał głos mamy. – Nie powinieneś bawić się zapałkami synku. Pochyliła się i pozbierała zapałki. - Tak nie można Burusiu. Zapałki nie służą do zabawy i grzeczne kotki nie powinny się nimi bawić – pouczyła go. – Są zbyt niebezpieczne. - Ale przecież nie zrobiłem nic złego – miaukną rozczarowany kotek. - Na szczęście nie zdążyłeś – ucieszyła się mama i odłożyła zapałki wysoko na półkę. – Mam nadzieję, że będziesz grzecznym i mądrym kotkiem i więcej zapałkami bawić się nie będziesz. Buruś niezadowolony wrócił do budowy wieży, ale już po chwili zabawa mu się znudziła. Wziął do łapki piłeczkę i zaczął ją podrzucać. Czym by się tu pobawić, zastanowił się patrząc po zabawkach, ale jakoś nic mu nie odpowiadało, nawet nowy wóz strażacki. Jego wzrok zaczepił o półkę z zapałkami. Tak, to było to. Mamy nie było, wyszła po coś na dwór, nawet nie będzie wiedziała że Buruś bawił się zapałkami. Kotek podstawił sobie krzesło, wszedł na niego potem wdrapał się szafkę i wyciągną łapkę, aby dosięgnąć zapałek. Niestety nie mógł sięgnąć, mimo iż wyciągną się na całą długość. Ale od czego ma się pomysłowy łepek? Tuż pod półką wisiały łopatki, chochle, jakieś dziwne, długie widelce którymi mama nakładała kotlety na talerze. Buruś wybrał jedną z chochli i tą łychą już bez trudu zgarną z półki zapałki. Odwiesił chochlę na miejsce, zszedł z krzesła i zadowolony z siebie usiadł na podłodze i ostrożnie otwarł pudełeczko. Wyją z niego jedną zapałkę. Patyczek wyglądał zupełnie niepozornie. Takie jasne drewienko z różową główką. Jak coś takiego może być niebezpieczne? To niemożliwe, Buruś tylko wzruszył ramionami. Jak to mama zrobiła, że tak ładnie się palił i nęcił swoim ogniem, zastanowił się kotek. Po chwili namysłu potarł zapałką o pudełeczko, nic. A może trzeba tym kolorowym łebkiem? Natchnęło

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Buruś i zapałki — czytnik · opowiadania