Przyjaźń · 7 min czytania
BYĆ KOBIETĄ...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
BYĆ KOBIETĄ... ROZDZIAŁ 1
Była kobietą i to kobietą przez duże K. Bez wątpienia. Ona to wiedziała aż za dobrze . W końcu na codzień widywała twarze mężczyzn wpatrzonych w nią z uwielbieniem. Już się do tego przyzwyczaiła , choć na początku , jak była nastolatką trochę ją to drażniło. Ale z czasem , gdy zorientowała się , że uroda może jej pomóc w zdobyciu tego czego pragnie , nie miała już najmniejszch oporów wykorzystywaniem jej do swoich , powiedzmy... dość egoistycznych celów. Była wysoką brunetką ze szmaragdowymi oczami. Figury mogła jej pozazdrościć niejedna modelka . Szczupła , ale nie za chuda , kształtny biust i zgrabne nogi odziedziczyła po matce , też nie lada piękności. Za to wyraziste rysy twarzy i wystające kości policzkowe to niewątpliwie załuga ojca. Urodziła się , co prawda w małym prowincjonalnym miasteczku , ale już od maleńkości rodzice , a zwłaszcza matka ( która uchodziła za miejscową piękność), uświadamiali jej , że pisana jest jej Nicoli , nie byle jaka przyszłość i żeby uważała z kim się zadaje , bo przecież należeli do miejscowej elity i nie wypadało , żeby taka panna jak ona włuczyła się po ulicach ich małego miasteczka z byle kim! Po skończeniu miejscowej szkoły , rodzice posłali swoją ukochaną jedynaczkę do renomowanego collegu w dużym mieście , gdzie zamieszkała u swojej ciotki (siostry swojego przystojnego i mądrego ojca) o imieniu Bessy. Była to kobieta po czterdziestce , ale nie myślcie że już zgorzkniała i nudna! O nie , co to to nie ! Była osobą rezolutną , wesołą i inteligentną i lubiła wypady do opery w doborowym towarzystwie. A że często urządzała u siebie rauty , na których bawili sami wybitni przedstawiciele ich miasta , w tym nie brakowało oczywista rzecz , profesorów i naukowców z miejscowego uniwersytetu , młoda panna zdaniem swojej ciotki , miała duże możliwości , aby zdobyć i odpowiednie obycie w towarzystwie , a także co ważne (zdaniem jej rodziny) mogła znależć odpowiedniego kandydata na męża , na co bardzo liczyła jej piękna matka , w nadzieji , że w przyszłości będzie częstym gościem w pięknie urządzonym domu swej córki i będzie miała możliwość brylowania w doborowym towarzystwie. Nicola przekonała się wkrótce po przyjeżdzie do miasta , że będzie miała bardzo mało czasu tylko dla siebie , gdyż ciotka Bessi już zadbała o to , aby kalendarz młodej i bardzo atrakcyjnej bratanicy był zapełniony aż parę miesięcy naprzód . Nie bardzo było to w smak młodej pannie , ale cóż mogła zrobić ? W duchu jednak poprzysiągła sobie , że nie da się starszej pani i już zaczęła snuć w myślach plany . Szkoła zaczynała się dopiero za tydzień , więc ciotka postanowiła zabrać siostrzenicę już następnego dnia na zakupy. Stwierdziła bowiem , że Nicola ma nieodpowiednią garderobę oraz , że brakuje jej właściwego obuwia. Także tuż pośniadaniu , które trwało pół godziny i było bardzo wytworne jak się wyraziła Nicola , wsiadły do eleganckiego i dużego auta , prowadzonego przez nie mniej eleganckiego szofera i udały się do centrum miasta , gdzie znajdowały się najbardziej ekskluzywne i drogie sklepy oraz butiki. Jechały tak przez pół godziny , więc ciotka opowiadała bratanicy o mijanych po drodze kamienicach i wytwornych willach oraz ich mieszkańcach.