Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 4 min czytania

Była kobieta

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

"Zwyczajnie na kilka chwil Przyszły deszczowe dni I myjąc z uporem świat Inne światło rzuciły na Smutek tych wszystkich dni (...)

Niebo milczy a rzeki płyną Nim przeminą trzeba wierzyć w to, że Słońce żyje, lecz zza Kontury ciemnej chmury Kryje swą mądrą twarz" Marcin Rozynek - Deszczowe Dni

Życie to bagno. Papramy się w nim bezustannie i nawet nie kiwamy palcem, żeby coś zmienić. Bóg dał nam wolną wolę, dał nam prawo wyboru, decydowania o swoim życiu. Czasem rzuca nam kłody pod nogi jakby z nas drwił, ale mimo wszystko - MOŻEMY COŚ ZMIENIĆ! Możemy siebie zmienić, swoje życie! Tylko, że my wkładamy nogi jeszcze głębiej. Bagno pochłania nas całych i sięga aż cebulek włosów. Wpadamy w monotonię, nie zauważamy sytuacji, które stwarzają nam warunki do poprawy swojego życia. A jednak - są wyjątki stanowiące regułę. I był taki mężczyzna, który wiosną budził się na nowo. Zaczynał życie - na nowo. Spoglądał w lustro - na nowo. Czuł się dobrze, gdy widział kwitnące pąki, denerwujące komary i roześmiane dziewczyny spacerujące zawsze w grupie. Uśmiechał się do siebie pod nosem i parskał cichym, stłumionym śmiechem. To było takie odruchowe, bezwarunkowe. Od kilku lat przeżywał wiosnę swojego życia i z każdym pierwszym przebiśniegiem czuł się jak dwunastolatek, który zachwyca się kolorowym, wielkim latawcem sunącym leniwie po niebie. Nie zawsze tak było. Jako nastolatek nienawidził życia, czuł smród na każdej ulicy. Smród zawiści, wrogości, lenistwa, śmierci... Smród fałszywych twarzy ludzi o wielkich uśmiechach, a tak małych, zwęglonych sercach. I była taka kobieta... Ona pokazała mu światło. Wyrzuciła z jego pokoju wszystkie żyletki, zdjęła zasłony i wpuściła do pokoju…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Była kobieta — czytnik · opowiadania