Filozofia · 2 min czytania
Byłem Będę Byłem
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
To co było, jest i będzie jest. Tak banalne dopóki jest w faktyczności właściwej, charakterystycznej dla tępych głów na tępych prętach. Nie-banałem natchnięte dopiero kiedy było, bądź będzie, bądź jest obok faktyczności. "JEST" obok faktyczności jest to co przyklejone do duszy marnym plastrem, którego opatrunek przesiąka ostatecznie utraconą krwią.
To co było macha woła krzyczy, To co będzie stoi schowane za kurtyną ciągnąc (bezpowrotnie jak stracona krew) przywiązaną do nas linę, a to co było jest za daleko, żeby nam pomóc...
Próżnia nad próżniami!!! Tylko będzie zostaje w miejscu, "było" się oddala, bo "jest" się przemieszcza. I tylko za (złudnie być może) przezroczystą kurtyną martwa rozkładająca się kobieta ciągnie za linę chcąc zatańczyć bez muzyki, bez kroków, bez spojrzenia, flirtującego szeptu, bez ruchu, bez tańca,…