Rodzina · 2 min czytania
Cena ciszy.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Skulona w kącie pokoju kiwała się rytmicznie. W przód, w tył. Znowu w przód, w tył i w przód. W rytm seryjnych wrzasków małej Amy, przerywanych jedynie łapczywym zachłystywaniem się zadymionym powietrzem. Kolejny wrzask i znowu w tył, w przód, w tył. Bez końca.
Odkąd trzy tygodnie temu wróciła z małą do domu spędzała tak każdą noc. W przód. Próbowała nosić ją, bujać, usypiać przy piersi. Wszystko na nic. W tył. Łzy płynęły same, zupełnie niekontrolowany odruch. Nawet już tego nie zauważała. W przód. Oddałaby wszystko by wrócić do szpitala, by dano jej odetchnąć, by miała spokój, tylko chwilę spokoju.... Stop.
Podniosła się chwiejnie.
W ciemnej kuchni blask świecy odbił się od ostrza noża. Wabił ją, przyzywał. Ujęła drewnianą rękojeść, dreszcz przyjemności przebiegł jej po plecach. Uchwyt idealnie wpasowywał się w…