Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Kryminał · 8 min czytania

CENA MIŁOŚCI

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Tom spojrzał na piękną jasnowłosą kobietę, która właśnie postawiła przed nim dwa kieliszki z winem. Uśmiechała się do niego subtelnie. Tom sam do końca nie wiedział jak to się stało, że znalazł się w mieszkaniu swojej byłej żony. Dawno nie była dla niego taka miła i myślał, że już nigdy nie będzie. A jednak ludzie się zmieniają... Tom wiedział, że Lora ma za sobą ciężkie chwilę. Ukochana ciotka stanowiąca jej jedyną pociechę w życiu zmarła. W dodatku śmierć ta nie była zwyczajną śmiercią staruszki, bo została ona brutalnie zamordowana w swoim własnym domu. Jak na ironię to właśnie na jej pogrzebie Tom i Lora ponownie się spotkali. Tom wiedział jak bardzo Lora musi przeżywać te smutne chwilę. Rozumiał, że zupełnie naturalną rzeczą jest strach Lory o swoje własne życie. To właśnie dlatego przybył teraz do jej domu. Lora zadzwoniła do niego, ponieważ bała się być sama. Tom nie spodziewał się jednak, że ta wizyta skończy się tak szczęśliwym pogodzeniem z byłą żoną. Teraz ona była przy nim i wyglądała jeszcze piękniej niż kiedykolwiek przedtem. Nagle Tomowi wydało się absurdalne, że jeszcze pół roku temu tak bardzo się nienawidzili. Teraz patrzył jak w delikatnym blasku świec Lora zaczerpnęła łyk wina. Znowu się do niego uśmiechnęła. On odwzajemnił uśmiech i również sięgną po swój kieliszek z winem. Zimne szkło już dotykało jego ust, kiedy nagle tą romantyczną atmosferę przerwał dźwięk telefonu. - Och... Wybacz... Muszę odebrać... – powiedział Tom sięgając po swoją komórkę. - Ach.. Nie ma sprawy...- odpowiedziała Lora, ale wyraźnie zmarkotniała. - Tom! Dzięki Bogu! – powiedział z wyraźną ulgą głos w słuchawce. Toma zdziwiło to przywitanie. Oczywiście od razu rozpoznał głos swojego przyjaciela z policji, jednak nie pamiętał, by mimo kilkuletniej znajomości kiedykolwiek z takim entuzjazmem zareagował na dźwięk jego głosu. - Tylko nic nie mów i uważnie posłuchaj – mówił przyjaciel.- Na moje pytania odpowiadaj tylko przytaknięciem. Czy jesteś teraz z Lorą? - Tak...- powiedział Tom. Był trochę zdziwiony zagadkowymi instrukcjami. - Słyszy to, co mówisz? - Tak... - Dobra, słuchaj.. Już do was jedziemy, nie ruszaj się stamtąd... Albo nie! Może lepiej uciekaj.... Tak! Uciekaj. I to jak najszybciej. - Słucham...? - Dobra. Tylko uważaj żeby nie robić głupich min i żeby Lora się nie spostrzegła, o czym rozmawiamy. No więc, właśnie rozwiązaliśmy sprawę morderstwa ciotki Lory. Jak już się być może domyślasz, to właśnie ona jest morderczynią. - Jestem całkowicie zadowolony ze swojego telefonu. Nie wiem czemu sądzi pan, że ten jest dla mnie nieodpowiedni... – odpowiedział Tom szyfrem. Jednocześnie spojrzał na wciąż uśmiechającą się do niego przymilnie Lorę. On też spróbował się do niej uśmiechnąć. Pamiętał polecenie „Nie rób głupich min”, gdyby jednak ujrzał się teraz chyba nie byłby do końca przekonany czy udało mu się je wykonać. - Jesteśmy pewni, że teraz będzie chciała zabić ciebie. Widzisz, staruszka w swoich ostatnich dniach chyba zaczęła się domyślać, że Lora szykuje na nią spisek. Natychmiast dokonała zmian w swoim testamencie i cały majątek przepisała na ciebie. Zostawiła również list, który jej prawnik miał przekazać policji w razie jej nagłej śmierci. List ten zaginą notariuszowi, ale znaleźliśmy jego kopię w domu zamordowanej. To właśnie z niego dowiedzieliśmy się o wszystkim. - Ach, tak. Już rozumiem. Możecie państwo wstąpić do mnie z tą oferta powiedzmy... W przyszły czwartek? Świetnie! To do zobaczenia – Tom wyłączył telefon i zwrócił się do Lory. – Ci ludzie z serwisu są czasami naprawdę nachalni. - Tak, wiem... Zaraz wrócę... – powiedziała Lora i…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%