Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 2 min czytania

Cena pomyłki

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Stała tam. Jak codzień. W tym szarym płaszczu zlewała się z deszczowym dniem, z mokrymi od kropli murami miasta. Jej blond włosy opadały na ramiona, a teraz mokre od deszczu kleiły się jej do twarzy. Wciąż patrzyła w okno na czwartym piętrze. Firanka jak na złośc nie chciała się poruszyć. Czerwone od chłodu dłonie zaciskały się, a paznokcie bezlitośnie wbijały się w skórę, czasem aż do krwi. Deszcz chłodzil jej policzki, po których spływały zmieszane z kroplami deszczu łzy. Czekała. Na niego. Aż w końcu zrozumie. Nastał zmierzch. W pokoju na czwartym piętrze ktoś zaświecił światło. Zobaczyła jego sylwetkę. Chwilę potem ktoś podszedł do okna. To on. Na pewno on. Spojrzał na nią i szybko zasunął zasłony. A ona stała dalej . . . Dochodziła 23, kiedy w końcu odwrociła się. Z żalu nie czuła już zimna. Poczuła jedynie krew. Zdrętwiałą dłonią delikatnie dotknęła…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Cena pomyłki — czytnik · opowiadania