Kryminał · 3 min czytania
Cena sławy- cena krwi
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
*Droga Przyjaciółko
Piszę te słowa chciaż wiem, że pewnie i tak nie zrozumiesz. Mimo to czuję potrzebę podzielenia się swoimi emocjami z kimś tak bliskim jak ty. Choć teraz nie urzywa się listów piszę go z nadzieją, że może wcale go nie dostaniesz, że zapodzieje się w długiej drodze i nigdy nie usłyszysz jak umarłam.
Leżę sama na podłodze, konająca. W lewej ręce trzymam czerwone od krwi pióro. To nim piszę na niegdyś białej kartce papieru. Nie wiem kto to zrobił, ale wiem, że nóż wbity w moją pierś nie jest kolemną halucynacją. Jak pewnie pamiętasz, po wydaniu mojej ostatniej powieści kryminalnej ktoś włamał się do mnie do domu. Poniewarz nie odkryto śladów włamania policja uznała, że zbyt wiele kryminałów żuciło mi się na mózg. Jedynie dzięki Tobie nie wylądowałam wówczas w psychiatryku. To niestety nie było jedyne tego rodzaju zdarzenie. Wybacz, że Ci nie opowiedziałam o pozostałych, jednak bałam się. Nie tylko Twojej reakcji lecz reakcji *cichego prześladowcy*.
Po pierwszym zdarzeniu następne przytafiały się stopniowo co dwa tygodnie. Początkowo widziałam jedynie postać w kominiarce przrmykają cą pod moim oknem. Potem zrobiło się gorzej. Parę razy po powrocie z koła gospodyń zastawałam swój dom w opłakanym stanie. Powywracane krzesła, stół, wybebeszone szuflady. Bałam