Pisarstwo · 4 min czytania
Chcę być dzieckiem.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Czasem mam taką ogromną ochotę skurczyć się o kilkadziesiąt centymetrów. Być małą Ilonką, która biega za marzeniami w barwnych sukienkach, łapie motyle na mieniącej się kolorami łące, popłakuje cicho na ulubionych bajkach i bawi się całymi dniami w dom. Chciałabym być małą dziewczynkę, która ze zwykłej spódnicy potrafi uszyć nićmi wyobraźni przepiękną balową suknię i lalkę zamienić w cudownego księcia. Chciałabym usiąść przed telewizorem i poprosić mamę o włączenie Pocahontas. Chciałabym śledzić każdy ruch przepięknej Indianki z zapartym tchem i powtarzać szeptem, że 'chcę takie włosy jak ona! By falowały na wietrze, i muskały delikatnie twarz, i układały się tak cudownie'. Chciałabym wierzyć, że świat zbudowany jest tylko z cząsteczek dobra i cieszyć się z odkrytej wiadomości, że Hitler już umarł. Chciałabym cieszyć się z tęczy i słońca, obserwować deszcz i wiatr tańczący między listkami drzew. Chciałabym siedzieć na dworze do późna i przestawiać zegarek, gdybym się spóźniła. Niewinne kłamstewka, które mama zawsze wybaczała. I chciałabym wrócić z dworu, usiąść mamie na kolana i opowiadać jej o wszystkim, co widziałam! Potem zejść na podłogę i pozwolić matczynym palcom pleść warkocza. Na koniec pewnie ułożyłabym się na łóżku rodziców i zasnęła nieświadomie, przy oglądaniu filmu... Gdzie podziały się te dziecięce westchnienia i zachwyty każdym szczegółem? Gdzie zawieruszyła się moja ciekawość świata i pytanie 'dlaczego?'. Może włożyłam je do pudełka z zabawkami, twierdząc, że dorosłość jest lepsza? A może pochowałam je między kartkami książek, jak płatki róż, o których zapominałam i wracałam po dłuższym okresie czasu? A może przestraszyłam się którejś z odpowiedzi i zaprzestałam szukać małych prawd? Gdziekolwiek one są,…