Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 3 min czytania

Chciałem być - Rozdział 2... Daro

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Za cienką ścianą biura, gdzieś między regałami a alejką z silikonami i wkrętarkami, dało się słyszeć podniesiony głos Janka.

— A co miałem zrobić? — Jak była ta sprawa z babą od porcelanowej bieli, to ja byłem winny, bo — cytuję — nie chciałem wysłuchać uzasadnionych racji klienta.

W biurze kierownika panował chłód. Chłód z klimatyzatora i chłód obecności Dareckiego — znanego wśród pracowników jako „Daro". Trzydziestodwuletni, schludny do bólu, z idealnie zawiązanym krawatem i spojrzeniem człowieka, który nie tyle pił espresso, co je sączył z pogardą. Typ, który na LinkedInie wyglądałby jak zwycięzca życia, ale przy bliższym poznaniu było w nim coś z kata z korporacyjnego escape roomu.

— Nie musiałeś od razu porównywać koloru tej farby z jej sztuczną szczęką — powiedział z wyraźnym zmęczeniem. — Też bym się wkurwił. To była zupełnie inna sytuacja.

Janek próbował się wciąć.

— Ale teraz—

— Ale teraz mieliście pieprzoną instrukcję — przerwał mu Daro, spokojnie, z głosem zimnym jak marmur — Nie przyjmujemy żadnych zwrotów po terminie. Koniec. Kropka.

Pukanie do drzwi przerwało niezręczną wymianę.

— Daro, zbieraj się, nie zdążymy — dało się słyszeć zza drzwi.

Darek nie spojrzał nawet w tamtą stronę. Przesunął

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Chciałem być - Rozdział 2... Daro — czytnik · opowiadania