Inne · 2 min czytania
Chcieć to znaczy....??
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Chciałem napisać o czymś ciekawym, co by się łatwo czytało, nie przyczyniało się do późniejszych rozmyślań na dany temat. Chciałbym opisać coś miłego, lecz w oryginalny sposób, aby każdemu się podobało i żeby nie została po tekście wewnętrzna pustka. Coś co czytałoby się jak list od kochanki, pełny kokieterii, pikantnych zdań, cały pachnący jej perfumami. Tekst, który byłby poezją, niczym opis wiosennego poranku, poprzeplatany błyskawicami. Arcydzieło, o którym każdy by mówił, o którym by się rozpisywali inni, zazdrościli, a krytycy czytając płakaliby nie mogąc znaleźć błędów i niedociągnięć. Stworzyć tak wyjątkowe opowiadanie, które jednocześnie byłoby felietonem, epopeją czy lekką fraszką. Sztukę na miarę cudu, niemożliwego, które w pewnym momencie stało się rzeczywistością, z którą na co dzień obcuję.