Inne · 1 min czytania
Cherubin z wczorajszego przystanku
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Niemiłosierna nuda, tańczyła z zimnem oberka w rytm nowych, wiosennych skrzypiec.
Zajście mające miejsce o 12:57 a dokładnie, kilka sekund przebiegło już w pogoni za ósmą minutą, zapoczątkowało reakcję łańcuchową, w mojej starganej przez los wyobraźni.
Ukazało Cherubina, tego spotkanego na wczorajszym przystanku, jak również tym poniedziałkowym. I siedział jak zwykle, z balladą dla szaleńca odciśniętą na ustach.
Opowiadał mi nieraz, o boskich…