Fantastyka · 3 min czytania
Choroba
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Obudziły go dźwięki imprezy. Całkiem zapewne udanej, gdyż był to już prawie biały ranek. Co ciekawe impreza odbywała się na świeżym powietrzu, co było dość dziwne w tym kraju, gdzie zimno nie znika, a słońce kiedy już wychyli się zza chmur, to chyba jedynie po to, aby schować się jak najszybciej ze strachu, że ktoś je zauważył. Niewątpliwie jednak impreza była niezapowiedziana, a on był wyjątkowo chory. Jego niemożliwie niezdrowy tryb życia, zalatujące chorobą psychiczną dla każdego dietetyka sposób odżywiania, brak słońca i generalne wycieńczenie organizmu dało wreszcie o sobie znać. Rozłożyła go choroba nieznajomego pochodzenia i nic nie dało się zrobić, jedynie położyć się i przespać to, co najgorsze. Dlatego też wpadł w furię. Jak to??? Nikt mnie nie uprzedził. Nikt mnie nie zawiadomił, nie wspomniał słowem jednym o tym przedsięwzięciu. A teraz, kiedy leżę tu sobie w łóżeczku mym własnym zbierając siły na pokonanie tej niecnej choroby, robala wręcz toczącego mój organizm, nagle party sobie ktoś niecnie pod mym oknem urządza! Tak dalej być nie może. Będąc jednak miłym w gruncie rzeczy