filozofia · 2 min czytania
CHOWANEGO
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
CHOWANEGO
Śnieg zaprószył spokój zimy, mróz zaskrzypiał obok niego, zaraz się tu pobawimy, chować się, to chowanego.
Naraz obaj oczy zamkną, by fair play współzawodnicząc, z końcem gry zdążyć przed wiosną do dziesięciu głośno licząc.
Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć... rozbiegł się kto żyw w nadziei, że gry bezwzględnej reguł treść, zapomni w ukryciu kniei.
Siedem, osiem, dziewięć, dziesięć, jednak nic bardziej mylnego, chłód i wilgoć wrócą pamięć, nikt nie wygra w chowanego.
Janka znalazł mróz w piwnicy, Andrzej koło drzewa przysnął, Zosię zdybał śnieg w Nidzicy, tylko…