Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komputery · 3 min czytania

chwili..

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Zgubiłam klucze od mojej głowy. Czekając na drugie ja smyrałam kartkę długopisem patrząc jak doznaje orgazmu podczas moich atramentowo-sadystycznych pieszczot.

Wymanewrowanym ruchem przeczesała palcami włosy sugerując powagę sytuacji. Fymf zaciągnął smarki do gardła, aby ukryć wczesny stan choroby. Przecież wybierali się na urodziny a może do rodziny? ... -Boże? -Prosiłem żeby tak do mnie nie mówić? Jednak, od kiedy stworzyłem świat wszyscy się mnie czepiają. Podniósł głowę znad kreślarskiej deski, jakby mógł z innej skoro przecież kreślił nowa rzeczywistość. Widać było, że nie idzie mu najlepiej, mimo iż nie miał masy kartek porozrzucanych naokoło stołu jego ręce zdawały się śmierdzieć poirytowaniem. -Majstrze. Skoro majster już się oderwał ta ja po podpisik przyszedłem. Jego wielka ręka chwyciła plan zniszczenia tak zwanego świata. -Może to ich wykończy. Wtedy wszyscy zapomną i przestaną przezywać mnie bogiem. Przestanę słyszeć ciągłe prośby, albo chociaż część z nich umilknie zajęta robakiem jaki im wpuścimy. Mrugnął porozumiewawczym okiem, po czym oddał posłańcowi…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
chwili.. — czytnik · opowiadania