Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 3 min czytania

Chyba wiem

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Przeglądam album rodzinny. Nic nie widzę nadzwyczajnego. Żadnych samobójstw i zejść z miłości. Nie było pięcioraczków, nawet bliźniaków nie było. Dziadka nie znałam. Zbudował dom, w którym mieszkam. On - zawał. Dom stoi. Potem babcia, dziadek i babcia. Wszyscy tam, gdzie rak zimuje. Każdego za inną część ciała poprowadził do ziemi. Rak objawia się w co drugim pokoleniu. Rozumiecie. Matka. Matkę kocham, chociaż czasami mnie wkurwia. Pierdołami. Bo wchodzi do przebieralni, gdy nie skończyłam. Bo się czepia. Bo czasem nie zna się na żartach. Ojciec. Ojca też kocham. Nie mówię mu tego, on mnie też nie. Ale czasem mnie wkurwia. Bo się czepia. Bo ma dziwne poglądy. Bo mnie nie słucha. Reszta rodziny jest w rozsypce. Ojciec ma chudą i siostrę, która ma męża i grubą córkę, która ma męża i córkę. Nie warto o nich wspominać. Matka ma dwóch braci. Starszy się rozwiódł, ma syna, który ma dziewczynę oraz córkę, która ma męża i dwie córki. On sam ma narzeczoną. Ładną. Więcej nie powiem. Bo ich lubię. Młodszy się rozwiódł, ma syna i dwie córki. O nich powiem, bo to śmieszne. I tragiczne. Była żona jest w połowie cyganką. Jest chuda, niska i wystawia na widok swój stary i za duży biust. Starsza córka ma…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Chyba wiem — czytnik · opowiadania