akcja · 2 min czytania
Cicha woda
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Za górami, za lasami, tam, gdzie chodzić nawet szkoda, żył raz sobie z rodzicami pewien facet – „cicha woda”.
Było tam naprawdę cicho, że wspominać nawet szkoda: - nie spało tam żadne licho, z kranu nie kapała woda...
Nudno było, aż „piszczało”, nie kwiczała także trzoda... - Lecz w tej ciszy coś się działo: tam żył właśnie „cicha woda”...
Nic się u nich nie zmieniało... - panowała stara moda, lecz im wszystkim się zdawało, że to wcale nie przeszkoda...
Czasem, jak im było mało, myśleli, że „ktoś im doda”, lecz, z kim się nie pogadało, to ręki i tak nie podał...
Fakt - rzadko