Psychologia · 3 min czytania
Ciekawostki z życia chrząszczy
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zdawał się pusty, w tym sensie, że dostrzegał wszystko. Gwiazdy, nową fryzurę ukochanej, czy też błękitne niebo na zapleczu czyichś myśli. Swój deszcz chował głęboko i nie raz w słoneczny dzień pojawiał się w pubie w przemoczonych skarpetkach. Gdy początkowe zdziwienie otoczenia ustępowało wymykał się do ubikacji, wykręcał do sucha i spokojnie dopijał piwo. Chwilami przerażała go świadomość tego, ile zjawisk atmosferycznych może pomieścić umysł i serce jednego człowieka. Wokół tyle do obejrzenia, iż nie mógł do tego przywyknąć. Zachłystywał się tym, tak jak inni zachłystywali się własnym sukcesem, samochodem czy kolejną, zaliczoną dupą, która była za głupia, by dostrzec, iż w tym wszystkim nie ma miłości prócz deszczu. Jednak dla niego wszystko było nowe, świeże, ekscytujące i gaszące pragnienie, niczym słodka pomarańcza. Z drugiej jednak strony zaczął dostrzegać, że w zasadzie wszystko to już zna. Zapach powietrza przypominał dzieciństwo u dziadków, kontury drzew na tle nieba niewątpliwie odzwierciedlały miłość, którą utracił. Smak papierosa ulotny, jak rozmowa ze zmarłym ojcem. Zbyt wiele dla 5 zmysłów. Stał przed budynkiem i nie mógł dostrzec piękna oczywistego nawet dla laika. Kontury zlewały się w niewyraźną papkę, kanty zaokrąglały, a ściany drżały w delirium. Zastanawiał się jak to wspomnienie będzie wyglądało za pięć lat? Czy cokolwiek pozostanie? Zielona trawa, alejki pomiędzy i charakterystyczne wykończenie jego strony ulicy? Gdyby tylko