Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

biografia · 7 min czytania

Ciemność. Koniec. Prolog

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Prolog Wszechogarniająca przestrzeń. Jednocześnie wszystko a zarazem nic. Nie ma jasności ani ciemności. Wirujące nieuporządkowane stworzenie wszechświata. Nie łączące się pierwiastki. Niezrozumiałe istnienie. - Jak to możliwe? - Rozległ się niski cichy głos dochodzący zewsząd. - Nie wiem. To musiało się w końcu stać. - Odpowiedział inny głos należący do kobiety. - Jak to musiało?! Przecież to nie do pojęcia! Nie dopuszczaliśmy takiej opcji. W ogóle o tym nie myśleliśmy. Przecież nikt nie mógł się spodziewać takiego obrotu sprawy! - Nie ma sensu żebyś się irytował. Nic nie możemy zrobić. A Twoje nerwy w niczym nam nie pomogą. - Niemożliwe że nie ma na to żadnego rozwiązania! Nie rozumiem jak to się stało. - Z przestrzeni dochodzi dźwięk kaszlu i swąd wymiocin. - Jak się czujesz? - Pyta kobiecy głos. - A jak mam się czuć? - Z oddali słychać słaby umierający głos mężczyzny. - Nie widzisz, że umieramy? Nie wiem jak możesz zachować spokój w takiej sytuacji. Spójrz za siebie. Widzisz ich? Są ledwo żywi. Niektórzy już są martwi, a wy siedzicie sobie ot tak i patrzycie na... - To co mamy Twoim zdaniem zrobić?! - Wybuchł potężny niski głos. - Czy dostrzegasz coś co może pomóc nam się z tego wywinąć?! Jeśli tak to proszę! Udzielam Ci głosu, ja już nie mam nic do powiedzenia. - Nie wiem co można zrobić. Ale wiem, że... - Słaby głos zadrżał i wydobył z siebie kolejną dawkę wymiotów. - …wiem, że na was też przyjdzie pora i to szybciej niż się spodziewacie. - Nie wątpię. - Odezwała się kobieta. - Wiesz dlaczego jestem taka spokojna? Ponieważ mam już tego wszystkiego dość. Życia w tym świecie przez tyle czasu. Teraz kiedy możliwy jest koniec czuję ulgę. Czuję ulgę bo nie wiedziałam, że kiedyś może to nastąpić. - Niewdzięczna suko! Dostałaś to wszystko od niego! Masz... - - Milcz, bo skrócę Twoje cierpienia! Zrobiłam to co miałam zrobić. Spełniłam swoje przeznaczenie. Dostałam od niego zadanie, które wypełniłam. Jeśli ma prawo dawać to ma prawo także odbierać. Nie mam sobie nic do zarzucenia. Nie wiem dlaczego nie możesz tego zrozumieć. Dlaczego się z tym po prostu nie pogodzisz? - Przestańcie się kłócić. Nie ma na to... Czujecie? - Z nicości wyłania się czarna postać. - Czego tu szukasz?! Czy mam Ci przypomnieć gdzie jest Twoje miejsce?! - Odzywa się mężczyzna co raz bardziej rozdrażniony. - Cisza. - Rozlega się spokojny ale wyraźny i stanowczy głos, który wydaje się być potężniejszy od reszty. - Wiedzą co czeka innych gdy przejdą na obcą stronę, więc nasz przybysz musi mieć nie lada powód by tu stać. Mylę się? Lewitujący gość nie ruszył się z miejsca. Jego czarne oczy były zabłąkane i podkrążone, co wyraźnie mówiło o kiepskim stanie zdrowia. Blada twarz nie wyrażała żadnego uczucia. - Mów więc. Czego chcesz? - Przysłano mnie bym sprawdził sytuację w waszym świecie. Mieliśmy wrażenie, że nie tylko u nas dzieją się dziwne rzeczy. - Co masz na myśli mówiąc dziwne rzeczy? - Nasz świat jest pogrążony w rozpaczy. Umieramy. Doszły mnie słuchy, że także w innych światach śmierć sieje…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%