Filozofia · 2 min czytania
Cień na słońcu
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Porywam się z motyką na słońce.
W pogoni za utraconymi chwilami, przeszukuję pamięć z nadzieją, że odnajdę w niej najpiękniejsze sceny. Nie pamiętam już tych ulotnych obrazów, jednak wiem że istniały.
Nie ucieszą mnie już nigdy więcej. Czas na pierwotną refleksję przeminął.
Te wszystkie wspomnienia, niczym wiecznie nasycone barwami nieblaknące zdjęcia. Żeby tylko były niewyczerpalnym źródłem przejrzystej wody, w którym zawsze będę mogła ujrzeć swoje odbicie. Takie jakim jest. Gładka tafla uwidoczniła by wady, które jestem zmuszona akceptować, wyprzeć lub zniwelować. Nie wiem o czym prawię. Życie według