Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 5 min czytania

Cień w sercu

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Kraj Mieszka płonął. Święte dęby znów dymiły od ofiar, kaplice waliły się pod toporami, a krzyże były trawione przez ogień, na niektórych można było dostrzec ciała kapłanów. Ludzie szeptali, że bogowie wrócili, choć wracały tylko dawne lęki i niepokoje. Ziemia była rozdarta jak serce, które kocha i nienawidzi zarazem.

Świat tonął w chaosie, strachu i ciałach poległych.

Lecz nie cały.

Były dwa serca, w których dojrzewał płomień radości. Nad rzeką, gdzie mgły o poranku spowijały brzegi jak mleczny całun, siedzieli Milorad i Natula. Woda szemrała cicho, a wieczorne światło odbijało się w jej włosach jak w bursztynie. On splatał jej palce ze swoimi, delikatnie, jakby trzymał coś kruchego. Ona oparła głowę na jego ramieniu i słuchała, jak opowiada o dawnych latach, o dzieciństwie, o snach o przyszłości.

Milorad kochał całym sobą. Sercem, dłonią, oddechem. Świat upadał, ale w jej ramionach czuł spokój, jakby już zawsze miał być szczęśliwy. Jednak Natula czuła, że coś jest nie tak. Kochała go po swojemu, ale nie tak mocno, jak on ją. Jej serce nie odpowiadało pełnią na jego płomień.

- Miloradzie, jesteś mi drogi. Ale nie czuję tego, co ty. Nie czuję tego, co chciałabym czuć. On spojrzał na nią szeroko otwartymi oczami, jakby słowa były ciosem.

- Może potrzebujesz czasu. Miłość dojrzewa jak zboże. Nie odwracaj się ode mnie.

- Właśnie dlatego muszę odejść teraz. Zanim będzie za późno. Zanim zranimy się bardziej.

Jej głos drżał, lecz była zdecydowana. Milorad poczuł, że ziemia usuwa mu się spod nóg. Byli razem krótko, zbyt krótko, by miłość zdążyła dojrzeć, a jednak dostatecznie długo, by zdążyła boleć.

Rozstanie przyszło szybko. Natula odsunęła się od niego, nie chcąc przeciągać niepewności. Milorad, niepogodzony, błąkał się po wsiach i lasach. Jego serce, rozdarte, stało się jak brama dla cienia.

Mówiło się wtedy, że duchy dawnych bogów szukają ludzkich dusz, aby zatopić się w ich bólu i pragnieniach. Milorad był łatwym celem. Nocami słyszał szepty, a jego odbicie w wodzie miało obce oczy. Ludzie mówili, że został opętany.

Cień w nim żył z każdą godziną. Raz był gniewem, raz rozpaczą, raz obietnicą, że jeśli odzyska Natulę, świat znowu nabierze barw. Cień, najpierw jak plama, potem jak sylwetka, aż wreszcie jak sobowtór.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Cień w sercu — czytnik · opowiadania