Fantastyka · 5 min czytania
"Cienie" - część 2 !!!
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
"CIENIE" CZ.2
Pierwsze poszły w ruch wyrzutnie jonowe. Świsnęły złowrogo, zasypując ogniem barykady stojące naprzeciwko. Zaraz potem odezwały się czołgi. Błysk był tak intensywny, że dopiero po dłuższej chwili można było ocenić rozmiar zniszczeń. To, co zostało po ostrzale, wprost trudno sobie wyobrazić. Zamiast umocnień mieli przed sobą stertę gruzu, drewna i metalu, całą usłaną trupami. Na domiar tego wybuchł pożar, który dopełniał dzieła zniszczenia. Widząc to, kapitan zarządził kontynuowanie marszu na centrum. Czołgi zostały puszczone przodem, żeby udrożnić ulicę przed przejściem piechoty. Przez następne pół godziny spotkali niewiele ponad setkę rebeliantów. Marnie odziani, wyposażeni w przestarzałe uzbrojenie, nie stanowili poważnego zagrożenia dla supernowoczesnego komando rządowego. Nikt z przeciwników nie próbował się poddawać. Z drugiej jednak strony, nawet nie myślano o braniu jeńców. Santier uważał to bowiem za wysoce niewskazane, a wręcz niebezpieczne. Według niego jeńcy byli podczas wojny tzw. „elementem najwyższego ryzyka”, mogącym zniweczyć każdą operację wojskową. Poza tym, brak jeńców oznaczał także brak świadków jego brutalnych zachowań, jakie zwykł ujawniać podczas walk. Byli wprawdzie jeszcze jego żołnierze, ale na ich lojalności mógł absolutnie polegać. Nie pamiętali oni niczego, co by nie zostało zalecone bezpośrednio przez Santiera. Bez większych problemów dotarli do kompleksu administracyjnego. Składało się na niego jedenaście wysokich budynków. Ich odmienność od razu rzucała się w oczy. Zbudowane z lekkich i wytrzymałych neo-kompozytów, prezentowały się wyjątkowo efektownie. Kształtem przypominały monstrualne żagle, wznoszące się ku niebu. W tym właśnie miejscu opór wyraźnie zgęstniał. Nie wiedzieć jak, rebelianci zdołali zgromadzić nieco nowocześniejszego sprzętu. Część z nich miała nawet na sobie najwyższej klasy pancerze bojowe, będące na wyposażeniu armii. Nagle jeden z żołnierzy wrzasnął z przerażeniem: -Dobry Boże, przecież to sprzęt naszych chłopców! Wśród tłumu buntowników dostrzeżono bowiem ekwipunek, który…