Inne · 3 min czytania
Ciężkoręka Nimfa
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Na kamieniu siadł poeta, poza godna filozofa, -Temat będzie Cud! Kobieta! Przed myślami sie nie cofa.
Najpiękniejsza, najmądrzejsza Oczy studnie, w nich sie topić...
-Hola!Hola! złaś pan z Pola!
Krzyk musiał poetę stropić.
Prostak brudny zaniedbany, Myśl odeszła jak ptak dziki, -Żebyś wlazł tak w piekła bramy! Kmiocie zbrudzisz mi trzewiki!
-Coś pan taki delikatny?! Pan nie zleziesz, będę stratny!
A poeta ani myśli, odejść z miejsca swojej muzy, Wzrok odwraca, sen się przyśni, w śnie niewiasta wzorem, róży.
-Co pan skrobiesz na papierze? Jakie opisujesz zwierze?
Część 22 / 2
-Jakie zwierze?! to Kobieta! -Ach! Kobieta! Droga nie ta! Skręcisz w lewo do zamtuza...
A poeta już sie wzburza, Już marsowo zmarszczył czoło, Już na wojnę się szykuje, Już wygraża pięścią w koło, wtem znów koncept pomiarkuje.
-Choćby nawet mieli palić, Choćby mieli łamać kołem, Nie przestanę ciebie chwalić, zawsze będziesz mym aniołem. To kobieta świata cud!
-Cud?!raczej Świata syf i brud! -coś pan głupi? -doświadczony,lat 20 pożeniony.
-ech! Prostaku nie zrozumiesz, rzecz dla ciebie niepojęta, Ty świętości profanujesz, Ta istota z gwiazd jest wzięta!
-Z gwiazd jest wzięta?!-płeć przeklęta!
Wieszcz…