Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Ciężkoręka Nimfa

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Na kamieniu siadł poeta, poza godna filozofa, -Temat będzie Cud! Kobieta! Przed myślami sie nie cofa.

Najpiękniejsza, najmądrzejsza Oczy studnie, w nich sie topić...

-Hola!Hola! złaś pan z Pola!

Krzyk musiał poetę stropić.

Prostak brudny zaniedbany, Myśl odeszła jak ptak dziki, -Żebyś wlazł tak w piekła bramy! Kmiocie zbrudzisz mi trzewiki!

-Coś pan taki delikatny?! Pan nie zleziesz, będę stratny!

A poeta ani myśli, odejść z miejsca swojej muzy, Wzrok odwraca, sen się przyśni, w śnie niewiasta wzorem, róży.

-Co pan skrobiesz na papierze? Jakie opisujesz zwierze?

-Jakie zwierze?! to Kobieta! -Ach! Kobieta! Droga nie ta! Skręcisz w lewo do zamtuza...

A poeta już sie wzburza, Już marsowo zmarszczył czoło, Już na wojnę się szykuje, Już wygraża pięścią w koło, wtem znów koncept pomiarkuje.

-Choćby nawet mieli palić, Choćby mieli łamać kołem, Nie przestanę ciebie chwalić, zawsze będziesz mym aniołem. To kobieta świata cud!

-Cud?!raczej Świata syf i brud! -coś pan głupi? -doświadczony,lat 20 pożeniony.

-ech! Prostaku nie zrozumiesz, rzecz dla ciebie niepojęta, Ty świętości profanujesz, Ta istota z gwiazd jest wzięta!

-Z gwiazd jest wzięta?!-płeć przeklęta!

Wieszcz…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%