filozofia · 3 min czytania
Cisza.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Stare, drewniane okno, wychodzące na szare podwórze. Smutne oczy, wpatrujące się w każdą kroplę deszczu, bezdźwięcznie odbijającą się od mglistej powłoki. Gdzieś w oddali równomierny oddech, w tle śpiew ptaków… Tutaj nic. Zero słów, zero gestów i wyrazu twarzy. Tylko krzyk. Krzyk zakłócony przez idealną ciszę, ale nie wolną, bo nawet śpiew ptaków gdzieś ucichł…
Na zewnątrz cisza, a w środku wołanie o pomoc. Pustka miesza się z litrami krwi, wyciekającej z przebitego serca. Łaty ponaszywane na głębokie rany na nic się zdają…
Są dodatkową zasłoną przed ludźmi. Przed ich idealnie wyprofilowanymi sercami, przed ich wzrokiem, przeszywającym całą duszę.
Cisza.
Część 22 / 2
On nie ma pojęcia, że poświęciłaby najcenniejsze dla niej rzeczy i wartości, by wróciło to, co najważniejsze.
On- nie w sensie kolejnej jedynej miłości. On- w sensie przyjaciel… Człowiek tego potrzebuje… Bez tego, jak bez tlenu.
Ale czasem ludzie oddychają sztucznie...Podłączeni do respiratora. To też jest życie, ale jakże zmienione. Wtedy czują ogromny żal, ból, a czasem nawet niewyobrażalną nienawiść i chęć zemsty.