Historia · 2 min czytania
Cmentarne nowele
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Prolog
Zapomniane przez Boga miasteczko Wichrowy Sad Środkowa Europa 1850 rok Tuż przed północą, latem
- Szybciej! Szybciej! - tęgi mężczyzna w kapeluszu, stójce, garniturze i czarnym, długim, cienkim płaszczu pomimo nocnej pory wydzierał się wniebogłosy poganiając czterech robotników niosących trumnę. - Szybciej, do diabła! Szybciej! Musimy to zrobić przed wschodem słońca, bo inaczej wszyscy pożałujemy! Robotnicy uwijali się jak w ukropie. Była jednak parna lipcowa noc a mężczyzna którego zwłoki mieli pochować na cmentarzu, mimo iż za życia do grubych nie należał, po śmierci stał się wyjątkowo ciężki. Jednak przyspieszyli kroku, bo wiedzieli czym grozi nie zagrzebanie mężczyzny który oficjalnie nie żył zgodnie z naukami Kościoła. Tajny kondukt pogrzebowy przekroczył wreszcie po północy cmentarną bramę miejskiej nekropolii. Pan Alfred Vallu, miejscowy przemysłowiec od razu po wkroczeniu na grzebalnik szukał z latarnią w dłoni odpowiedniego miejsca na pochówek. Jego