Filozofia · 3 min czytania
Co nieco o życiu,
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
"Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, co się trafi." - Forrest miał rację. Nigdy nie wiadomo co się przydarzy, co nam los postawi na drodze. Tak ostatnio zastanawiałam się dlaczego żyjemy, jaki jest sens. Nadal nie wiem...
Wiadomo jest, że narodziny skazują człowieka na śmierć. Więc jaki jest sens w przejściu całego cyklu życia? Albo jaki jest sens narodzin, które prawie natychmiast kończą się zgonem? Czemu to ma służyć? Takie narodziny zostawiają po sobie ból i pustkę zamiast radości, więc dlaczego?
Ktoś kiedyś porównał życie do mrowiska. Każda mrówka ma swoje zadania, które wykonuje, aby społeczeństwo mogło przetrwać. Co jakiś czas któraś odchodzi, ale jej zadanie przejmuje następna. Ciekawe, że taka mrówka samotnie długo nie przetrwa. Jeśli tak się przyjrzeć duże miasta na świecie przypominają takie wielkie skupiska ludzkich mrówek. Jednak mrówki wykonują swoją pracę przez wieki niemal automatycznie, bezwolnie. My - ludzie mamy jednak swoją wolną wolę. Możemy zmieniać zdanie, nie musimy kręcić się w kole zwanym cywilizacją i potrafimy przeżyć życie samotnie. Nasze życie wydaje się, że ma sens, ale znowu pojawia się pytanie…