Psychologia · 3 min czytania
Co we mnie z kobiety?
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
I
Genetyka czy to wystarczy? dwa iksy w zbiorze chromosomów maleńkie niewidoczne chyba że pod mikroskopem poprzestać na nich za mało rolę ich ustalano w drodze obserwacji co wraz z nimi idzie w parze
II
Narządy płciowe posłuchały się iksów ukształtowały tak nie inaczej zresztą dużego wyboru nie miały i może szkoda bo byłoby zabawniej gdyby ludzie różnili się znacznie od siebie zamiast wyglądać jak każdy inny z połowy ludzkości
III
Hormony podlegają narządom to one je produkują na tym etapie można już samemu manipulować człowiekiem jego płcią zmieniać kształtować niszczyć budować ale to one mną manipulowały mówiły ciału ma zadbać o biust i szerokie biodra gładką skórę mało mięśni kształt ud wysoki głos huśtawki nastrojów co miesiąc Krew
IV
Część 22 / 2
Figura zawdzięczana hormonom głupim małym chemikaliom które można podawać ludziom wedle uznania i jeśli poda się dość w dzieciństwie figura będzie przeczyć narządom płciowym. nie przeczy Szkoda
V
Zapis w papierach ludzie dostrzegli narządy płciowe zadecydowali o przyszłości twierdząc wypełniamy wolę Natury
VI
Imię nadane musiało kończyć się na "-a" taki to wymóg nakazuje Rada dbając by nikt nie musiał myśleć czy jestem nim czy może nią po co przeciążać sobie mózg
imię to znaczy matkę żonę i kochankę co jest dość ciekawe biorąc pod uwagę że nie jestem ani matką ani żoną a moja dziewczyna uważa mnie za kochanka nade wszystko jednak imię to oznacza archetyp