Hobby · 3 min czytania
Co za linia!
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pierwszy raz widzisz tę linię i, w oszołomieniu, tracisz głowę! Czujesz przyspieszone bicie serca, mruczysz „mmm” a gdy zatrzyma się blisko ciebie, po prostu musisz ukradkiem dotknąć i pogłaskać. Już wiesz, że za tym kociakiem, od teraz, będziesz oglądać się z zachwytem na ulicy. Co za klasa!
Nie wiem co dokładnie sprawia, że Jaguar (zwłaszcza XJ) jest taki piękny:) Ach, może to po prostu te idealne krzywizny, te niepowtarzalne, równoległe linie na masce, owalny grill i okrągłe światła. No i znaczek – jaguar wyprężony w skoku- niebezpieczny, lśniący i jedwabiście gładki. Logo to zostało wprowadzone w 1935r. i zmienione (jaka szkoda!) dopiero niedawno. To chyba dość kobiece, ale Jaguar bez skaczącego kota już tak nie cieszy, chociaż linia wciąż zachwyca. Przynajmniej mnie :)
Kiedy nagle spotykam się – oko w oko - z tym dzikim i nieokiełznanym, a jednocześnie niezwykle szykownym i dystyngowanym okazem motoryzacyjnej fauny – na krótką chwilę zalega cisza… Mierzymy się wzrokiem. Ja - z przejęciem i radosnym uniesieniem, on - z powściągliwością i dumną nonszalancją. To, co jest pod maską niewiele mnie interesuje, przykro to stwierdzić. Oczywiście, robią na mnie wrażenie liczby, pojemności, przyspieszenie i ogromne ilości spalanego paliwa ale, odkąd pamiętam, moje westchnienia wywołuje jego zewnętrzna powłoka i eleganckie skórzano-drewniane wnętrze. I ta kierownica! Brytyjski (ale nie nudny!) w każdym calu.
Dwa spotkania z nim…