Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 8 min czytania

Codzienne Boga problemy.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Na początku była ciemność. Czarna sadza zalegała wszędzie, nie opatulała co prawda, bo nie miała czego. A pośrodku tej ciemności była świeczka. Cienka i wysoka, z niezapalonym knotem. I tak trwała owa świeczka w tej ciemności, nie wiedząc nawet że jest centrum wszech ciemności. Bo choć ciemność nie miała ani początku , ani końca, świeczka niezmiennie stanowiła jej środek. Raz do ciemności przywędrowało światełko. Drżące ono było i płochliwe. Zetknęło się ono z knotem świecy i tak… stała się jasność. Ciemność rozproszyła się częściowo, lecz ukazała tylko pustkę. Świeca zaczęła się topić. Wosk który z niej spłynął uformował kulę, która umieszczona była na okrągłym torze. Nagle powiał wiatr i kula zaczęła powoli obracać się po torze. Tak powstała Ziemia , a resztą zajął się Bóg.

Bóg siedział przed ekranem komputera i przeglądał skrzynkę pocztową. Z niesmakiem stwierdził, że ludzie ostatnimi czasy nie wysyłają do niego tylu podziękowań i próśb co kiedyś. Zaczęli być za bardzo zadufani w sobie i pewni, że wszystko co na Ziemi to tylko ich zasługa. Bóg pokręcił z niedowierzeniem głową. Włączył telewizor. Orłoś podawał właśnie poważnym głosem informacje z ostatnich chwil. - Spłonął market w Zabrzu. Tuz po północy z czwartku na piątek spłonęło centrum handlowe M1. Do dziś nie wiadomo co było przyczyną pożaru… - Na drogach zginęło ponad siedemdziesiąt osób, doszło już do ponad pięciuset wypadków. Zatrzymano dziewięciuset czterdziestu pijanych kierowców. Bilans tych świąt jest tragiczny. Już teraz wiadomo, że statystyki będą gorsze niż rok temu… -Liczba ofiar wybuchu w domu mieszkalnym w Eupatorii na Krymie zwiększyła się do 27, jest wśród nich troje dzieci. Pod gruzami zginęły całe rodziny, w tym jedna składająca się z pięciu osób. Piątek jest na Ukrainie dniem żałoby narodowej… Bóg ze złością wyłączył odbiornik. Usiadł przy ekranie komputera i włączył program "people 2". Otworzył okienko tworzenia i zamyślił się głęboko. Asertywność powiększył na max. Istota na ekranie okręcała się w kółko. Bóg zabarwił jej skórę na żółto, oczy stały się ukośne. Bóg zaprogramował jego Los. Gdy dziecko podrośnie zaczną pojawiać się w jego głowie odpowiednie myśli i potrzeba zrobienia czegoś dla dobra ludzkości. Następnie powstało dziecko o ciemnej skórze. Bóg dał mu takie same cechy charakteru jak pierwszemu. Niezłomność, wysoka asertywność, miłość i poświęcenie oraz zrozumienie. Stworzył jeszcze kilkoro takich dzieci. Później otworzył okienko wyszukiwarki i zaczął szukać domów dla Jego pomocników. Jedno urodzi się w Kairze, drugie na Ukrainie, trzecie w Chinach. W Londynie, Wenecji i Polsce. W sumie Bóg stworzył sześciu wybawicieli. Nacisnął ikonkę "stwórz" i zatarł z niecierpliwością ręce. Miał nadzieję , że wszystko potoczy się tak jak zaplanował. Wyłączył komputer i wziął narzędzia oraz słoik ozonu. Powiększająca się dziura bardzo go irytowała. Przecież mógł w nią nieostrożnie wdepnąć i złamać nogę. Zresztą odgłosy z ziemi wcale nie pomagały mu w odpoczynku. Ludzi coraz bardziej go denerwowali. Ich niezrozumiałe krzyki były nie do zniesienia. Będzie musiał uformować myśl o nowych filtrach na kominy fabryk i innowacyjnych paliwach. Potem wystarczyło tylko wcisnąć ją do głowy jakiemuś wpływowemu człowieczkowi. Po jego śmierci nazwą go geniuszem tak jak tego jak mu tam było, Einsteina. A wszystko dlatego, że akurat wtedy nawalił program w komputerze, Vista jednak nie nadawała się do pracy . No i zamiast rozesłać pomysły dla całej wsi gdzieś w Etiopii umieścił je w głowie jednego marnego śmiertelnika. Później Bóg wrócił do sprawdzonego xp. Pilnował żeby takie wypadki nie zdarzały się zbyt często. No ale każdy czasem ma ciężkie dni i powstawali tacy ludzie jak…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%